Jest ekscytujący jak „zupełnie nowy golf”, w którym ktoś zdemontował oznaczenia z tylnej klapy. Ale jednocześnie jest pożądany jak pralka Bosch po błotnistej wycieczce. I dietetycznie niepoprawny jak kartofelnsalat.

Konstrukcja niemieckich inżynierów, wzbudziła wśród nas skrajne opinie. Jeden, zdawać by się mogło, prosty zabieg diametralnie zmienia podej­ście do wyczynowego roweru XC. Zastosowanie w Focusie sztywnego widelca czyni go maszyną wysoce specjalizowaną o ultrasportowym charakterze. Ale po kolei.

Czasy kiedy każdy rower był taki sam minęły w chwili, w której zapragnęliśmy znaleźć się rowerem tam, gdzie dotychczas innym nie przyszło to na myśl. Dziś rower jest tylko tak dobry, jak dobrze spełnia oczekiwania i wspomaga umiejętności użytkownika.

Focus prezentuje nową szosę do endurance.

Mieliśmy przyjemność testować Focusa SAM-a w wersji aluminiowej, o naszych wrażeniach mogliście przeczytać w bB #11-12/2013. Urzekł nas wtedy niesamowitym minimalizmem ramy oraz ponadprzeciętnymi właściwościami jezdnymi. Na carbonową odmianę musieliśmy czekać prawie dwa lata i gdy zobaczyliśmy ją podczas prezentacji Focusa – oniemieliśmy.

Przy pierwszym kontakcie z nowym fullem Focusa, trudno nie popaść w dysonans poznawczy. Patrząc na masę roweru, wynoszącą zaledwie 11,3 kg (M-ka sprawdzona na naszej wadze), trudno uwierzyć, że nie stworzono go do wygrywania pucharów świata XC.

Niesamowicie lekki i nieprawdopodobnie komfortowy. Wiem, że w ten sposób załatwiłem cały tekst, ale nie mogłem się powstrzymać.

Werona to idealne miejsce na prezentację nowego roweru marki Focus. Blisko Alp, piękne winnice i wiecznie świecące słońce. No prawie, ponieważ podczas testu padał deszcz. Dowiedzieliśmy się jednak, że to... wyjątek potwierdzający regułę. Widocznie tak już z nami jest (patrz: nasz kalifornijski test Breezera).

Podobnie jak nie ma turystycznych bobslejów, nie ma też przełajówek oferujących wygodne przełożenia, wysoko uniesione kierownice i wymoszczone siodła. Mares jest ograbiony ze wszystkich zbędnych zawodowcowi udogodnień.

Matowy lakier i monochromatyczna grafika w „odblaskowym” kolorze tworzą bardzo mocny kontrast. Tylko fotografowie narzekali na to, że na linii oddzielającej kolory na zdjęciach wychodzą „cuda”. Focus nie rzuca się w oczy ani postronnym, ani autofocusowi aparatów.

W chwili powstawania tego materiału setny Tour de France trwał w najlepsze. Jean--Christophe Péraud powoli wspinał się w klasyfikacji generalnej. Niestety feralny zjazd w czasie czasówki sprawił, że finał TdF 2013 miał dla niego miejsce nie na Polach Elizejskich, a na stole operacyjnym.

Po cichu liczyliśmy na wspinaczkę pod Col de la Croix de Fer, ale 15 kilometrowy podjazd pod Col du Chaussy też był niczego sobie, a do tego znany niewielu osobom, jak się okazało.

Focus FSL 1.0 z powodu „małych” kół i dość konserwatywnego doboru części może wydawać się nieco démodé. Na szczęście mimo to trudno odmówić sobie jazdy na rowerze, od którego wręcz nie da się oderwać wzroku.

Raven nie jest jednym z najpiękniejszych kompozytowych hardtaili. Raven jest najładniejszym hardtailem 29” na planecie Ziemia.

Czarny, bo wykonany z włókna węglowego. Focus Raven 29 to nowa wyścigowa maszyna wyposażona (jak można się łatwo domyślić) w 29-calowe koła. Zgodnie z obecnie obowiązującymi standardami dla tego typu rowerów, ramę wykonano z włókna węglowego, wykorzystując do maksimum charakterystykę tego materiału.


Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWEROWE PREZENTY

CO ZAKŁADAĆ ZIMĄ?

Kaski 2018

Cannondale Jekyll 3
Trek Roscoe 9
Giant Anthem Advanced 29er 1