W czasie Eurobike rower ten przyciągał wzrok wszystkich zwiedzających. urzekał zwłaszcza kolor. Testowana wersja z numerkiem 2990 to najwyższa wersja wyposażeniowa modelu AMR 29. Pełny XTR wraz z hamulcami, czy Fox z Kashimą świadczą o tym, że osprzęt został dobrany bezkompromisowo. Przedni trójkąt ramy jest wykonany z carbonu, wahacz z aluminium. Jak potwierdziła nasza waga, kompletny rower w rozmiarze 19” waży 12,3 kg. Wśród testowanych i ważonych przez nas rowerów znajdziecie tylko dwa lżejsze. Po zajęciu miejsca, pierwszym jest poczucie komfortu. Pozycja jest umiarkowanie wyciągnięta, a ręce rozstawione są na szerokość 710 mm. 74 stopnie pod siodłem to wartość dla rowerzystów ze żwawymi nogami i świadcząca o sportowym zacięciu Ghosta. AMR 29 prowadzi się spokojnie i ze stoickim spokojem podchodzi do popędliwości ridera lub ścieżki. Woli, gdy w zakręty składamy się z pietyzmem i angażuje w to każde włókno mięśniowe. Jest za to bardzo dynamiczny, głównie za sprawą lekkich, choć niezbyt sztywnych bocznie, kół Easton. Przy mocnych nachyleniach w czasie podjazdu, kierownica może się wymknąć spod kontroli, na szczęście usunięcie podkładek spod mostka powinno załatwić sprawę. Na zjazdach Ghost prowadzi się spokojnie, ale z łatwością można go poderwać i przeskoczyć jakąś większą przeszkodę. Na pochwałę zasługują hamulce XTR, które w połączeniu z tarczami 180 mm siły mają co niemiara. Precyzji w sterowaniu dodaje dość krótki mostek o długości 70 mm. Czterozawias działa przyjemnie i jest bardzo czuły na małe nierówności. Czasem, przy mocniejszym zrywie może zabujać, lecz blokada dampera jest na tyle mocna, że niweluje zbędną pracę zawieszenia. Przedni Fox działa płynnie i także pozwala się blokować z kierownicy za pomocą całkiem nowej manetki. Rower został wyposażony w damper Rock Shox Monarch z elektronicznym sterowaniem e:i. Jest to oczywiście bardzo wygodne rozwiązanie, manetka sterowana guzikiem działa tak lekko, jak nic innego w tej dziedzinie. Uważamy jednak, że to rozwiązanie wymaga jeszcze doskonalenia. Nie przekonuje nas zabezpieczenie kabli, a wystający do góry monitorek robi wrażenie narażonego na zniszczenie przy pierwszym kontakcie z jakąkolwiek przeszkodą - choćby i gałęzią, nie mówiąc już o koziołkowaniu przez kierownicę.

Ciekawostką wśród komponentów jest sztyca Ritchey z rozwiązaniem monolink. Przymocowane do niego siodło Selle Italia SLR jest twarde i podkreśla wyścigowy charakter roweru. Rocket Rony dają radę, lecz wbrew niemieckim mechanikom polecamy ciśnienia z gatunku niskich i niższych. Nabite powietrzem do granic możliwości ustępowały w błocie, co najbardziej przeszkadzało na podjazdach. Napęd, jak to XTR, działa wyśmienicie. Zmiana biegów jest błyskawiczna. Dobór przełożeń jest bardzo wyścigowy. Tylna przerzutka pozbawiona jest hamulca - to ukłon w stronę walczących o pozbycie się każdego zbędnego grama. Przyzwyczajeni jednak do luksusu naprężonego łańcucha, precyzji prowadzenia go na zębatkach i eliminacji ryzyka spadnięcia, tęskniliśmy za tym rozwiązaniem nawet w tak ściganckim rowerze. Ogółem Ghost AMR 29 to bardzo szybki rower, lecz z nieco ostudzonymi ambicjami. Prowadzi się spokojnie, dobrze tłumi drgania i na pewno sprawdzi się na długich dystansach.

Dodano: 2014-03-11

Autor: Tekst: Szymon Janik

Tagi: full, Ghost, Eurobike 2013

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Rowery wszechgórskie

Duże koło dla juniora

Maratony MTB Ultra