Mówiąc wprost, na Geniusa 29” rzuciłem się jak szczerbaty na suchary i całkowicie odpłynąłem, mamrocząc w podnieceniu „takiego chcę”. Co tu dużo mówić, jestem zaprzedanym zwolennikiem tego rozmiaru kół od początku XXI wieku.

W 900-tce bardzo odpowiada mi ułożenie środka ciężkości względem osi kół, zwłaszcza przedniego – czuję się jak włożony do środka wyścigowego bolidu. Nie mam poczucia siedzenia na grzbiecie jakiegoś konia. Ośka koła jest fantastycznie wysunięta do przodu, a kąt główki zmężniał do prawdziwie męskiego parametru 65°. Super! Połączono to z przemodelowanym konceptem kokpitu, w którym długość mostka dla rozmiaru L ma wartość 50 mm, ale zasięg ramy (reach) wynosi aż 466 mm. Prowadzenie dwudziestkidziewiątki jest zgoła inne niż jakiegokolwiek 27,5”. Masa rotowana kół ma pewne znaczenie, natomiast kluczowe wydaje się to, że siedząc „pomiędzy osiami” w zakręty trzeba mocniej się składać i silniej impulsować górną częścią ciała. Znacznie mniejszą rolę w sterowaniu 900-tką odgrywa lewarek (do którego jeszcze wrócę). Mnie to pasuje. Ważący 12,49 kg (z pedałami koszykiem i pompką!) 29 o skoku 150 mm jest pojazdem prawdziwie szałowym i dlatego bardzo łatwo podlega impulsom skrętnym ciała.


Złożenie się w zakręt jest banalne, a przejście od jednego skrętu w drugi trwa nanosekundy i wymaga niewielkich zmian w ułożeniu ciała. Na łatwych i gładkich podjazdach te cechy sprawiają, że Genius jedzie genialnie. Zwłaszcza, że do dyspozycji jest Twin Lock. Zaledwie dwa kliknięcia dzielą pomarańczowo-turkusową bestię o skoku 150 mm od 12 i pół kilowego sztywniaka (no widelec coś tam się ugina, gdy pedałujesz na stojąco). Genius mieli szutrówki na biały proszek. Kiedy na trasę ktoś rzuci skały i kamienie, warto raz odkliknąć. Od jadącego wymaga jednak gimnastyki, rower nie przylega do podłoża jak maszyny ścieżkowe i utrzymanie rytmu nie jest proste. Mimo to nikt nie musiałby mnie zmuszać do przyzwyczajania się do tego roweru. Genius 29” bije rowery swojej klasy jak wredny starszak bije maluchy za śmietnikiem przedszkola.

700tkę od 900setki różnią wyłącznie koła. Minimalnie większą średnicę 29” można poznać w okolicy błotnika dokręcanego do widelca. Żeby zoptymalizować wysokość suportu dla kół mniejszej średnicy, w górnym elemencie wahacza przestawia się mimośrodowe mocowanie, dzięki czemu rower obniża się.

A WERSJA PLUS ?
Scott w tym roku nie zająknął się słowem o plusach! Nowy Genius nie jest „plus”, on jest 27,5! Fakt zastosowania opon o szerokości 2,8” przysłonięto informacją, że tak samo dobrze będzie spisywał się na 2,4 i 2,6”. Max Kolonko powiedziałby tak: Scott przestraszył się opinii publicznej nienawidzącej dziwactw w postaci fatbike’ów czy „plusów” i postanowił jej nie drażnić nazewnictwem. Z drugiej strony, przyczepność generowana przez opony o większej objętości czyni cuda. Mówię jak jest. Zważony na naszej wadze (minimalnie brudniejszy) Genius 700 na kołach 27,5” okazał się nieznacznie cięższy od wielkokołowego brata bliźniaka.


Nie wiem jak rozłożono akcenty ciężaru opon i obręczy, ale dla mnie – wielkiego fana 29” – koła 27,5 miały więcej „plusów”. Z kołami o mniejszej średnicy Scott był odważniejszy i jeszcze łatwiejszy w inicjacji skrętów, wprawdzie w powietrzu mocniej czułem efekt żyroskopowy, ale ponieważ nie jestem stworzony do lotu (tylko się garbię, skrzydeł nie wykształciłem), nie przeszkadzało mi to ani trochę. Genius 27,5 i nspirował mnie do atakowania grubszych linii, wyższych dropów i skakania w większ ym stopniu niż 29” brat. Jednak egzemplarz, na którym jeździłem został na moją prośbę wyposażony w inny kokpit. Monolityczny Hixon wygląda jak marzenie. Ale mówiąc wprost, ani kąty i gięcia ani szerokość 760 mm do mnie nie przemawia. Kiedy mogłem przekręcić końcówki kiery do góry, moje panowanie nad Geniuszem okazało się całkowite.

Cały test znajdziecie w bikeBoard 8/2017 (gdzie kupić). Możesz też kupić e-wydanie.

Dodano: 2018-02-15

Autor: Miłosz Kędracki, foto:@ bikeBoard

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Eagle???

Merida Big.Nine 6000 i Big.Nine 800

Kross Level 13.0

Kolarz - cukrzyk

Karpaty w trzech aktach