Mamy jako naród całą stertę wad, ale z większości jestem dumny. Na przykład taki opętańczy pęd do wolności indywidualnej. Dwóch Polaków i trzy wizje. Każdy chce być inny i różnić się. Kuba Sikorski potrafi ł z wady uczynić zaletę i powód do dumy. Jego pomysł na to, żeby każdy mógł jeździć na unikalnym rowerze, jest genialny. Bo z rowerami jest dokładnie jak z sukniami balowymi. Nawet najpiękniejsza brzydnie, jeśli... w sektorze startowym stoi obok takiej samej. - Nie mam produktu, który można wstawić do katalogu, ten rower [testowany w niniejszym numerze - przyp. red.] jest dwudziestym czwartym wyprodukowanym w ogóle, a każdy z nich był zmieniany. Cały czas mam wrażenie, że odbiega od ideału i myślę jak go udoskonalić. Nie wiem, czy to się kiedykolwiek skończy - powiedział nam Kuba Sikorski. O marce Sikorski zaczęto mówić dwa lata temu. Trudno powiedzieć czy pomysł na ściganie w maratonach i zbudowanie teamu było skutkiem czy przyczyną, dla której powstała pierwsza Sikorka. Team Sikorski bikeBoard powołany do życia na początku minionego sezonu to efekt niezwykle magnetycznej osobowości Kuby Sikorskiego. Skupia on rowerowych fanatyków i spaja scenę rowerową nie tylko w Krakowie. Dzięki niemu „Krakówek” wydaje się jeszcze mniejszy, bo jego wszyscy znają i za jego pośrednictwem znają się wszyscy. Taka pętla. Sikorski tworzy ciekawe sprzężenie zwrotne, członkowie zespołu lubią z nim współpracować i mają wpływ na to, jakie rowery powstają. Koncepcja, według której budowane są kolejne wersje Chickadee, to wypadkowa wymagań polskich zawodnik.w i tras, na których się ścigają. Można powiedzieć, że to rowery polskie do szpiku kości. Marka Sikorski powstała, żeby zapewnić wolność, między innymi wolność wyboru - chwytliwy slogan krakowskiej manufaktury: „Freedom. Hand made in Poland” można sobie przetłumaczyć na kilka fajnych sposobów, mnie najbardziej podoba się jego patriotyczny wydźwięk.

Si Kor

Ten rower nawet jak stoi, to wygląda tak, jakby pędził na złamanie karku. Grube rury zamknięto w ciasne trójkąty podkreślone jeszcze przez giętą dolną i potężną baryłę główki ramy. - Stosuję rury z aluminium 7020, ponieważ bez konieczności dodatkowej obróbki takiej jak kąpiele w tlenku glinu czy wygrzewania w procesach T6 czy T4, spawy wracają do struktury krystalicznej - mówi projektant, Kuba Sikorski. Rury są cieniowane mechanicznie i poprzez chemiczne trawienie, a następnie zagniatane dla uzyskania właściwych, w danych miejscach przekrojów. Rama w rozmiarze odpowiadającym 19-20” uzyskuje na wadze wynik 1766 g. Warto pamiętać, że to masa wraz ze wspornikiem siodła. Klasyczna sportowa rama, np. testowany w bB #3/2009 Giant XTC 0 z kompozytowym wspornikiem siodła Ritchey WCS Carbon, ważyłby praktycznie tyle samo - 1770 g . - Spawają je bardzo doświadczeni spawacze, posiadający najwyższe uprawnienia do spawania ciśnieniowego. To nie jest jakaś unikalna umiejętność - ciągnie Sikorski - jest wielu spawaczy, którzy mogą spawać zbiorniki i rury, którymi mają być tłoczone gazy lub płyny pod wielkimi ciśnieniami tak, żeby się wszystko nie rozlazło w szwach. Ale niewielu jest wśród nich takich, którzy opr.cz skuteczności potrafi ą spawy położyć tak, jak do tego przyzwyczaili się rowerzyści: regularnie i gładko - kończy twórca marki Sikorski. Rura podsiodłowa ramy jest szczątkowa, bo rdzeniem pomysłu C Core jest carbonowy (C), przepięknie wyeksponowany rdzeń (Core). Ściśnięty w normalnym miejscu maszt, dzięki swojej długości (700 mm), sadowi się aż w okolicach mufy suportu. Rozwiązanie C Core pozwala obniżyć stężenie metalu, zachować regulację wysunięcia siodła w zakresie około 10 cm oraz zmniejszyć masę zestawu. bikeBoard uczestniczył w procesie testowania, superlekki wspornik (168 g – 680 mm długości!) rozdarł się w miejscu przebicia przez przetyczkę. Kuba dostarczył nowy, zlaminowany pod znacznie większym ciśnieniem 30 barów, ważący praktycznie tyle samo (inna długość). Ten działał, ale kiedy oddawaliśmy rower, twórca powiedział, że i tak ulegnie zmianie - docelowe jarzmo będzie całkowicie węglowe. Kuba udoskonala swój produkt. Permanentnie.

Dodano: 2010-01-18

Autor: Tekst: Miłosz Kędracki, zdjęcia: bikeBoard

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Eagle???

Merida Big.Nine 6000 i Big.Nine 800

Kross Level 13.0

Kolarz - cukrzyk

Karpaty w trzech aktach