Walizka Serfas Bike Case - Bike Armor '2012
Do walizki Serfas Bike Case można włożyć zarówno HT, jak i fulla lub szosówkę. I mam wrażenie, że może odmienić moje spojrzenie na spędzanie czasu z rodziną. Wiele razy zdarzało mi się na „cywilnych” wycieczkach lub wakacjach bez roweru myśleć, jak by to było mieć ze sobą rower. Czy podjechałbym po tych kamieniach? Czy utrzymałbym koło temu wysuszonemu tubylcowi, którego właśnie minęliśmy samochodem…?
Na rodzinne wakacje nie brałem w przeszłości roweru. Żona nie jeździ. Cała koncepcja wspólnego spędzania czasu byłaby więc pod znakiem zapytania. Nawet jeśli udałoby się wynegocjować jakieś poranki, to zostawał problem transportowania sprzętu. Wrzucenie roweru na dach, czy do bagażnika przy wyjazdach samochodowych to nie problem, ale zdarzało się ostatnio, że na wakacje, zwłaszcza zimową porą, ciągnęło nas w ciepłe kraje. To oznacza samolot i kłopot z rowerem. Podczas kilkukrotnego pobytu na Majorce w lutym, widziałem wiele osób poruszających się po lotnisku z gigantycznymi rowerowymi pakunkami, co dało mi do myślenia. Postanowiłem spróbować. Koncepcję sklepowego kartonu odrzuciłem dość szybko ze względu na koszt potencjalnych uszkodzeń. Kartony są dobre do kontenera, nie samolotu. Może z solidnym aluminiowym fullem tak bardzo był się nie przejmował, ale chciałem zapakować carbonową szosówkę. Z tego samego powodu odpadły miękkie torby. Taką zabrałbym np. do pociągu albo autobusu dalekobieżnego. Do pakowania się na służbowe podróże od lat bez strat używam skorupy Samsonite, więc wybór tej technologii wydał mi się najbezpieczniejszy.
Są to materiały dodatkowe do artykułu opublikowanego w miesięczniku bikeBoard 1-2/2012 (gdzie kupić)
2012-01-05 | Tekst i zdjęcia: Maciek Machowski
Komentarze użytkowników
Zaloguj się aby komentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

