Wartość węgla najlepiej znają Ci, którzy przed każdą zimą muszą zakupić kilka ton tego surowca. Natomiast jego ciężar zwłaszcza Ci, którzy te kilka ton muszą przerzucić do piwnicy... Nie jest mi to obce.

Na najwyższych półkach niemal wszystkich producentów rowerów carbon zagościł na dobre
A amerykańskie manufaktury praktycznie eliminują metalowe ramy ze swoich kolekcji. I w tej chwili carbonem zachwycają się nie tylko szoszoni i maratońskie żylaki, ale nawet zjazdowcy.

Dlatego w rowerach enduro święci tryumfy, pozwalając na połączenie dwóch pozornie sprzecznych cech: lekkości i sztywności. Do zimy jeszcze trochę zostało (choć, gdy piszę te słowa, to w Tatrach spadło kilka centymetrów świeżego puchu) to my już teraz dostaliśmy trochę „węgla” do przerzucenia, tj. do objeżdżenia.

Rama
Supermatic to tegoroczna nowość, nad którą Joel Smith [więcej o nim w teście Snypera bikeBoard 7/2010 - przyp. red.], przy wsparciu żywej legendy Tomaca [tamże - przyp. red.], pracował od dwóch lat. Efektem ich działań jest carbonowa rama o skoku tylnego koła 120 milimetrów, pozycjonującym ją w kategorii all mountain/trail. Wykonano ją z włókien high modulus, a wykorzystanie metalu ograniczono do haków tylnego koła, górnego popychacza dampera, głównej osi obrotu i śrub mocujących damper. Dla większej sztywności bocznej górna i dolna rura przedniego trójkąta w przekroju uzyskały kształt prostokątny. Delikatnie zaokrąglone krawędzie mają natomiast przeciwdziałać obciążeniom skrętnym. W Tomacu ilość warstw włókna węglowego w przednim trójkącie zdeterminowana jest przez rozmiar ramy. Im większy jest rozmiar, potrzeba więcej materiału, by uzyskać sztywność na porównywalnym poziomie. Za taką personalizację Tomac punktuje. Dla zwiększenia sztywności dziobu ramę przystosowano do widelców z lejkowatą rurą sterową (1 i 1/8” - 1.5”), zastosowano jednak rzadko spotykane rozwiązanie. Dolna miska sterów jest umiejscowiona na zewnątrz ramy, natomiast górna pochodzi od sterów zintegrowanych i osadzona jest wewnątrz. Powszechnie panuje opinia, że carbon wymaga specjalnego traktowania. W związku z bardzo dużym doświadczeniem w tej materii, traktujemy ją tak jak i „czarną wołgę”, jako miejską legendę. Doświadczenie to zdobywaliśmy w czasie wywrotek, upadków, wyrzucania spod kół kamiennych pocisków i zaręczamy, że aluminiaki są bardziej wrażliwe i gorzej to znoszą. Ale klient nasz pan i dlatego w Supermaticu pod dolną rurą doklejony został fragment trudnego do sklasyfikowania materiału, mającego zabezpieczać ramę przed lecącymi spod kół kamieniami. Na wahaczu natomiast, tuż przy styku z największym blatem korby, przyklejono srebrną płytkę z cieniuteńkiego aluminium. Nam ta osłona przydała się niestety tylko raz i odkleiła pod naporem łańcucha.Założeniem twórców było skonstruowanie lekkiej i sztywnej ramy (nowatorski pomysł nie ma co), tak, by wraz z Foxem RP23 uzyskała na wadze wynik 5 funtów (~2,3 kg), oferując przy tym odpowiednią do swojego przeznaczenia sztywność. 2360 g - tyle pokazała nasza waga. Pierwszy cel osiągnięty, kolejny mógł zostać potwierdzony przez test w terenie.

Zawieszenie
Supermatic 120 to jednozawiasowiec z główną osią obrotu na wysokości środkowej koronki korby. Damper wspierany jest przez łącznik mający zapewnić dodatkową sztywność. Ale to nie wszystko. Bowiem Tomac, chcąc zyskać na masie, zrezygnował z zawieszenia IAS, a w zamian wykorzystał technologię Flex Stay (zastosowaną wcześniej w modelu Carbide SL). Podczas ugięcia zawieszenia elastyczne carbonowe widełki wyginają się, imitując tym samym ruch osi obrotu przy hakach. Ze względu na elastyczność tworzywa podobne rozwiązania są śmiało stosowane w carbonowych wahaczach przez wielu producentów. Zbliżony patent spotkaliśmy choćby w Yeti 575 testowanym pod koniec 2009 roku.
Kluczową sprawą w zawieszeniu jest przełożenie dampera, stopień tłumienia, poziom tłumienia platformy. Właściwy dobór tych parametrów może zdziałać cuda. W trakcie prac nad ramą John T. przetestował około 30 różnych ustawień dampera. W poszukiwaniu idealnego rozwiązania kombinował z długością montażową, skokiem, a także z ww. wartościami tłumienia. Aż w końcu wybrał i klamka zapadła. Fox Racing Shox dostarcza swoje RP23 ustawione fabrycznie na niski poziom kompresji i tłumienia powrotu, a także niski poziom Boost Valve (komora napełniona azotem do 175 PSI). Długość dampera wynosi 190 mm, a skok tłoka 50 mm. Tomac uzyskał tym samym dość niewielkie przełożenie 2,4:1 osiągając czułość pracy i odporność na dobicie przy ciśnieniu 125 PSI (dla testerów 70-75 kg). Jest to wynik ze środka spektrum oferowanego przez innych producentów, ale zapewnia płynną pracę amortyzacji od pierwszych milimetrów ugięcia po końcówkę skoku.

Just before riding
Już podczas pierwszych oględzin roweru w oczy rzuciła się ledwo mieszcząca się w wahaczu opona Nevegal 2,35”, jednak Naczelny uspokoił mnie, że to przecież amerykański rower i tak ma być. W porządku - pomyślałem - w końcu ja nie miałem okazji jeździć ze Smithem na wycieczki. Zabrałem więc rower i pognałem kilkaset kilometrów na Rychlebskie Ścieżki oraz Czarną Górę (wielu znaną m.in. z PP w DH i zawodów enduro).

Dodano: 2011-08-25

Autor: Tekst: Wojciech Szlachta, zdjęcia: Daniel Klawczyński

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory