W naszym teście rowerów do maratońskiego XC znalazły się rowery o bardzo różnych osobowościach. Różnice przeczuwaliśmy już podczas wertowania katalogów w poszukiwaniu odpowiednich modeli, jednak konfrontacja wyobrażeń z rzeczywistością zawsze nas zaskakuje.


Życiorys GT Zaskar mógłby posłużyć jako kanwa do napisania niejednej powieści czy też nakręcenia sensacyjnego filmu, my przedstawiliśmy ją już przy okazji testu Wielkiego Zaskara Team Carbon w bB #1-2/2008. Najstarszym redaktorom w głowie utkwiła muskularna sylwetka Julii Furtado święcąca tryumfy na Zaskarze. Aluminiowa Merida to nasze wspomnienie o kolejnej heroinie MTB w jej najlepszych czasach – Gunn Ritcie Dahle, a jeszcze nie Flesja. Scott Scale... wybaczcie banalne skojarzenie, ale dziś trudno sobie wyobrazić Maję Włoszczowską na innym rowerze. I tylko Giant XTC nie wywołuje damskich skojarzeń. Skromny, nie narzucający się wybujałym ego rower - „po prostu rower”. Zobaczmy, co nam wyszło z ich porównania w walce z jesiennymi trasami.

Ramy

Giant XTC 0

Wykonana w co roku doskonalonej przez Gianta technologii Fluid Form z rur AluxX SL. Giant nie epatuje kształtem ramy i niecodziennymi kątami pospawania poszczególnych rurek. Na tle pozostałych konkurentów ta rama jest taka bardzo zwykła i... nudna. Dusza jest skryta pod powłoką lakieru. Rury AluxX 6000 są podwójnie cieniowane i, z wyjątkiem podsiodłówki, wszystkie zostały wytłoczone gorącym olejem pod niebotycznym ciśnieniem. Znakiem szczególnym są niezwykle „rozdmuchane” końcówki rur o znacznych, choć nieprzekombinowanych, przekrojach (dolna u styku ze sterówką ma blisko 80 mm wysokości). Skomplikowanych tak bardzo jak tego
wymaga mechanika ramy i w myśl zasad tai-chi... ani kroku dalej. Sama dolna rura w okolicach główki przybiera przekrój zbliżony do kwadratu. Spośród prezentowanych ram aluminiowych posiada najsolidniej zbudowany tylny trójkąt. Dolne rurki o wysokich prostokątnych przekrojach zdecydowanie wygięto w s-stay i tradycyjnie pozbawiono poprzeczki usztywniającej. Z kolei proste górne rurki o przekroju zbliżonym do owalnego przechodzą w typowy dla Gianta monostay. Haki kół podobnie jak w przypadku GT wykonano jako kute elementy. Wizualnie są one jednak zdecydowanie delikatniejsze. Stoi to jednak w opozycji do pozostałych cech. Ta rama przyjmie tyle błota, ile wszyscy jej konkurenci tego testu razem wzięci, a koła i tak będą się swobodnie obracać. Brak piwotów do v-ków podkreśla, że z Giantem żartów nie ma i został stworzony do jazdy w najtrudniejszych warunkach, gdzie sprawdzają się wyłącznie hamulce tarczowe. Linki poprowadzono pod górną rurą, podobnie jak w przypadku Scott’a. Dla pełnej konsekwencji wolelibyśmy przelotki pozwalające wybierać pomiędzy pełnymi i dzielonymi pancerzami oraz rozcięcie rury podsiodłowej od przodu. Wszelkie zastrzeżenia znikają, kiedy ramę Gianta postawi się na wadze. Jak zwykle w testach porównawczych okazuje się, że jest najlżejsza. Dla rozmiaru 440 mm waga wskazała zaledwie 1545 gramów! Identycznej wielkości Scott jest o 190 gramów cięższy. A najcięższa w teście rama Meridy aż 225.

GT Zaskar Expert

Experta wykonano z hydroformowanych rur Kinesis Superlight. Niektóre elementy, jak np. główkę ramy, frezowano dla zmniejszenia masy. Zastosowano niezwykle „cienkie”, jak na dzisiejsze czasy, rurki, dlatego rama sprawia filigranowe wrażenie. I jak na aluminiową ramę w rozmiarze L realna, a nie wyssana z katalogu, masa poniżej 1700 g to bardzo dobry wynik. Rura dolna w okolicach węzła suportowego przyjmuje kształt owalny, z kolei rura górna w miejscu przebicia rury podsiodłowej jest zupełnie okrągła. Obie zwiększają swoje wymiary w okolicach główki ramy i przyjmują tam przekroje kształtem zbliżone do rombu. Przed połączeniem z główką ramy są one spajane kilkucentymetrowej długości spawem. Połączenie dolnej rury oraz główki jest akcentowane solidnym kawałkiem aluminium. Niemal proste rurki idące od haków tylnego koła łącząc się z górną rurą obejmują rurę podsiodłową i tworzą charakterystyczny dla GT trzeci trójkąt. Taka konstrukcja ramy wpływa na znaczną sztywność poprzeczną i podłużną, dzięki czemu siła kolarza jest doskonale przekazywana. Haki kół o industrialnym wyrazie są solidne. Rama Zaskara przystosowana jest wyłącznie do mocowania zacisku hamulca tarczowego. Posiada wymienny hak przerzutki oraz przelotki do pancerzy poprowadzone nad górną rurą.

Dodano: 2009-03-04

Autor: Tekst: Jarek Hałas, współpraca: Euzebiusz Wiśniewski i Marcin Wróbel

Tagi: Ghost, Merida, test porównawczy, Giant, GT, Scott

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Eagle???

Merida Big.Nine 6000 i Big.Nine 800

Kross Level 13.0

Kolarz - cukrzyk

Karpaty w trzech aktach