Trzecie dziesięciolecie działalności Ghost rozpoczął prezentując na targach jeden z najciekawiej wyglądających all-mountainów. Rama o przekrojach kryształu kryje w swoim wnętrzu tajemnice systemu zawieszenia i na tle reszty kolekcji rzuca się w oczy jak Lamborghini Countach. To podobno zasługa nowego designera, którego poprzednim zleceniodawcą było Audi. Skomplikowany kształt przedniego trójkąta jest efektem zastosowania technologii monocoque. Wykorzystano dwa rodzaje włókien węglowych - HM i UHM. Carbonowe są też górne i dolne wahacze i tylko łączniki wycięto z aluminium. Uzyskano w ten sposób bardzo niską masę ramy, która według danych producenta wynosi zaledwie 2,1 kg. W konstrukcji ramy, prócz niecodziennych profili znajdziemy też kilka ciekawostek. Tą najbardziej widoczną jest schowanie dolnego rockera wewnątrz ramy. Kolejną jest hak tylnego hamulca, który stanowi osobny element wycięty z aluminium. Od strony piasty stanowi gniazdo dla osi koła X12 i na nią przekazywana jest większość naprężeń związanych z hamowaniem. Z drugiej strony zablokowany jest do wewnętrznej strony podsiodłowych rurek wahacza. Dzięki takiemu rozwiązaniu profile wahacza nie muszą być wzmacniane i są lżejsze.

Nowy AMR wyposażony jest także w coraz częściej spotykaną w kompozytowych ramach all-mnt/enduro osłonę dolnej rury i mufy suportu. Wewnętrzne prowadzenie linek to już standard, ale nadal mało ram ma to zrobione tak jak Ghost. Wpuszczone do wewnątrz tuż przy główce, wychodzą dopiero bezpośrednio przy przerzutkach i zacisku hamulca. Ciekawym detalem są wymienne elementy zakrywające otwory, przez które kable są wpuszczone do wnętrza ramy. Jeżeli zrezygnujemy z przedniej przerzutki, to można dotychczasowy element zastąpić takim z tylko jednym otworem. Nowoczesny design ramy idzie w parze z nowoczesną geometrią. Tylny widelec to tylko 430 mm dla kół 27,5”, kąty główki i rury podsiodłowej to odpowiednio 68 i 74°. Jednak sercem roweru jest Riot-Link, czterozawiasowy system zawieszenia o skoku 130 mm z tak zwanym „pływającym damperem”. Dwa rockery sprawiają, że damper ściskany jest z obu stron, co korzystnie wpływa na charakterystykę jego pracy. Podobne rozwiązanie od kilku lat z powodzeniem stosują także Trek i KTM. Producent podaje, że przez 80% skoku koła (czyli do ok. 100 mm) siła przekazywana jest na damper tylko przez górny rocker. Dopiero na ostanie 20% skoku uaktywnia się też dolny rocker i damper dociskany jest równocześnie z góry i dołu. Uzyskano w ten sposób krzywą ugięcia, której kształt przypomina bardzo płaską literę U. W początkowym zakresie, do 30% skoku, jest degresywna to znaczy, że zawieszenie w miarę wzrostu ugięcia jest bardziej miękkie. Ma to zapewniać dobre absorbowanie uderzeń o małej wielkości i korzystnie wpływać na przyczepność. W środkowym zakresie (30%-80% ugięcia koła) krzywa biegnie liniowo, co sprawia, że zawieszenie pracuje bardzo komfortowo. Dopiero ostatnie 20% skoku (wtedy do akcji włącza się dolny rocker) krzywa wzrostu twardości biegnie progresywnie ku górze stanowiąc zabezpieczenie przed największymi uderzeniami i dobiciem zawieszenia.

AMR Riot oferowany będzie w trzech wersjach osprzętowych. Topowa „9”, na Foxach CTD Kashima z pełnym XTR-em i kołami Easton Haven będzie kosztowała 27 999 zł a jej masa została określona na 11,2 kg. Najtańsza „5”, także z Foxami CTD, ale w wersjach podstawowych i osprzętem Shimano SLX/XT waży 12,3 kg, ale za to będzie tańsza o 12 tysięcy złotych.

Dodano: 2013-10-31

Autor: Tekst: (PK)

Tagi: full, Ghost, Eurobike 2013

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory