Nic w wyglądzie kolarza i roweru nie mówi mocniej - pro - niż białe elementy. Na szosie owijka kierownicy, w XC siodełko, może rękawiczki, albo chwyty, no i oczywiście buty. To niepraktyczne, ale dobrze wychodzi na zdjęciach i utrzymanie białych elementów w ich naturalnym kolorze oznacza - jestem przygotowany, mój mechanik i pomocnicy popracują nad tym. Strikery są dostępne w 4 kolorach, ale testowane biało-czarne przekazują komunikat najdobitniej. To trzeci model od góry, przeznaczony dla ambitnych amatorów lub pół-profesjonalistów.

Średnio sztywna plastikowa podeszwa z bardzo oszczędnym gumowym bieżnikiem pozwala na krótkie podbiegi, w których pomagają podwójne kołki. 2 rzepy trzymają palce i śródstopie, za najważniejsze dopasowanie na wysokości stępu odpowiada system S.B.S - czyli dobrze znany zębaty pasek. Mechanizm ma trwałą metalową dźwigienkę i 2 mechanizmy zwalniania - naciśniecie przycisku na środku dźwigienki zwalnia pasek o 1 ząbek, naciskając boczny przycisk można wyjąć cały pasek jednym ruchem. Całość składa się z 3 wymiennych części. Po przeciwnej stronie zatrzasku zaczep, czyli długość paska można regulować w zakresie ok. 2 cm (po 5 mm) zwiększając lub zmniejszając objętość buta. Włosi nie wciskają żadnej ściemki z wykonaniem. Widać porządne, tradycyjne techniki szewskie. Wszystkie szwy są idealne. Nie mieliśmy też problemów z klejeniem, czy nitowaniem podeszew. Między wkładką a częścią zewnętrzną- tam, gdzie np. Shimano czy Specialized dają w tej klasie butów skompresowaną celulozę (czytaj coś w rodzaju płyty papierowej) Northwave wkleił porządny filc. Z przodu i tyłu rzucają się w oczy spore wywietrzniki, ale to elementy głównie estetyczne, nie wpływające znacząco na średnia przewiewność Strikerów. Ponieważ są wykonane z plastiku - mają istotną funkcję ochronną.

Podeszwa Northwave’ów w śródstopiu jest znacznie szersza niż Sidi, co dla nas było wygodniejsze. Można je pod tym względem porównać z kształtem Shimano. Za to stęp zamodelowano do dość szczupłej stopy trochę jak w Mavicach. Swoje ustawienie znaleźliśmy na ostatniej dziurce regulacji zaczepu. Dzięki szlufce na górnym rzepie nie mieliśmy problemów z przesuwaniem się klasycznego języka na boki, ale jeżdżąc w temperaturze powyżej 20°C przeszło nam przez myśl, że mógłby być mocniej perforowany. Mimo odsłoniętych sprężyn mechanizmu zatrzaskowego nie mieliśmy problemów z rozpinaniem. Tak samo jak przy profilu podeszwy trzeba jednak pamiętać, że to buty na wyścigi XC lub XCM, nie do brodzenia w błocie.

Dodano: 2012-11-13

Autor: Tekst: Maciek Machowski

Tagi: buty, Northwave

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWEROWE PREZENTY

CO ZAKŁADAĆ ZIMĄ?

Kaski 2018

Cannondale Jekyll 3
Trek Roscoe 9
Giant Anthem Advanced 29er 1