Czy mając w pamięci upadek Rometu można serio traktować taki scenariusz? Wyrośliśmy już z biedy i nauczyliśmy się oszczędzać. Dotarło do nas, że lepiej jest kupić drożej, ale raz. Opinie sprzedawcy z bazaru traktujemy jako zabawne wypowiedzi dla poprawy humoru. Liczy się przede wszystkim wysoka jakość, a dopiero później niska cena. Dokąd udać się po taki towar? Jeżeli na Zachodzie jest za drogo a na Wschodzie za tanio, to gdzie znajduje się ten "złoty środek"?

Już dziś produkujemy najwięcej rowerów w całej Europie, a według prognoz tygodnika "Ozon" za 10 lat co drugi rower w krajach Unii będzie pochodził właśnie z Polski. Dotychczas duże firmy zamieniły się w doskonale prosperujące giganty. Powstaje też coraz więcej manufaktur stawiających na małoseryjność i doskonałą jakość. Polskie rowery i akcesoria są z powrotem cenione i kupowane przez konsumentów na całym świecie. Wyjątkiem jest tutaj Polska, gdzie rodzime produkty są przeważnie mniej znane niż poza granicami.

Rowery zamiast piwa i czekoladek
- W 1990 r. zastanawiałem się, w co zainwestować swoje oszczędności. Próbowałem kontaktów z dużymi polskimi firmami. Moją szansą był między innymi Wedel, Żywiec i Romet. Tyle, że jak się okazało jedynie ludzie z Rometu byli w miarę zainteresowani współpracą. Za swoje wszystkie oszczędności kupiłem więc wtedy około trzydziestu rowerów, i zacząłem od zwykłego sklepu - wspomina Zbigniew Sosnowski, założyciel firmy Kross.

Skromny sklepik w szybkim tempie przyniósł duże zyski a pan Sosnowski w dalszym ciągu inwestował swoje pieniądze. W ten sposób dość szybko powstała hurtownia, która stała się z czasem największym partnerem handlowym Rometu. Niestety polski producent nie rozwijał swojej linii produkcyjnej, rowery nie trafiały w gusta odbiorców, przez co Romet był coraz gorzej postrzegany, a zainteresowanie rowerami tej marki ogromnie spadło. Widząc ten niekorzystny kierunek zmian Zbigniew Sosnowski zwrócił się ku importowi gotowych rowerów z Włoch. Trwało to jednak bardzo krótko, gdyż - jak się okazało - rowery te były za drogie i niedostosowane do potrzeb polskiego odbiorcy. Chcąc podążać za potrzebami rynku w 1995 r. firma zdecydowała się na import części i montaż gotowych rowerów.
- Byłem niezwykle szczęśliwy, kiedy w 1996 r. montownię w Przasnyszu opuściły pierwsze rowery własnej marki. Stwierdziłem, że w końcu zrealizowało się moje marzenie, bo mogłem zaoferować moim klientom atrakcyjny i nowoczesny produkt w rozsądnej cenie - wspomina ten okres założyciel firmy Kross.

Kolejne lata to szereg poważnych inwestycji, które zwykłą montownię przekształciły w nowoczesny zakład produkcyjny, posiadający certyfikat ISO 9001. Obecna firma składa się ze spawalni ram, maszyn do produkcji obręczy, dwóch lakierni, wydziału montażowego oraz nowoczesnego centrum logistycznego. Sprzedaż w 2004 r. wyniosła niemal 800 000 sztuk, z czego ponad połowa trafia na eksport. Głównymi odbiorcami Krossa są Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Szwecja, Holandia, USA, Kanada, Finlandia, Szwajcaria oraz kraje dawnego Związku Radzieckiego. Według danych Komisji Europejskiej Kross jest dziś największym producentem rowerów w Europie. Na sukcesy firmy pracuje obecnie ponad tysiąc pracowników. Od tego roku firma ma także własną linię do produkcji ram aluminiowych. Kross ma także własny Dział Rozwoju Nowego Produktu.

Dodano: 2005-06-15

Autor: Tekst: Mateusz Nowak,zdjęcia: bB,Jan Tadeusz Bielicki,Szymon Chmielewski,A

Tagi: Romet, opony, historia roweru, Kross

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWERY 2018

28 lat minęło – Yeti Ultimate

Odzież, akcesoria i dużo, dużo więcej!