Wzrok przyciąga przyjemne malowanie oraz łukowaty kształt górnej rury. Elegancji dodaje udane prowadzenie pancerzy wewnątrz ramy. Rama jest wykonana z aluminium 6061-T6, dostępna w dwóch rozmiarach (16” i 18”) i standardowo wylądowała na stole operacyjnym w celu analizy sztywności. Na tle 29” z podobnej półki cenowej uzyskała bardzo dobre wyniki, wskazujące na poprawną sztywność boczną, pozwalającą na bezstratne i energiczne pedałowanie. Wyniki te są porównywalne do wielu innych, nawet droższych modeli i świadczą też o przyzwoitym komforcie. Ze względu na parametry sztywności i dostępność w dwóch rozmiarach, z Jolene zadowoleni będą szczególnie mocno zbudowani i silni rowerzyści o wzroście od 165 do 180 cm. No chyba żeby wykorzystać fakt, że rama jest długa i zastosować dłuższy niż seryjny wspornik siodła. Wówczas rowerem tym powinni zainteresować się także wyżsi rowerzyści. Skoro jesteśmy przy wsporniku - gratulujemy refleksu i zastosowania wspornika 27,2 mm mogącego mieć znaczny wpływ na rozpraszanie nierówności.

Martwi nas jednak fakt, że seryjny wspornik ma 320 mm długości. Trochę za krótki jak na rower tej klasy. Po zajęciu pozycji za kierownicą od razu czuć, że podczas projektowania priorytetem była wygoda i swoboda poruszania się. Siedzi się wy-godnie, a wysokość kierownicy odpowiada standardom HT 29”. Wprawdzie gdyby pod mostkiem zamiast stożkowej tulei znalazły się standardowe podkład-ki pozwoliłoby to na zwiększenie uniwersalności i umożliwiło niższe, zgodne z oczekiwaniami młodych i gibkich zawodników, umieszczenia kierownicy. My już po pierwszych podjazdach obróciliśmy mostek. To troszkę ożywiło rower i podjeżdżanie na nim stało się naprawdę przyjemne. Bez wątpienia pomaga w tym uniwersalny zakres przełożeń oraz przyjazne opony Racing Ralphy z serii EVO, które nie pozwalają na uślizg tylnego koła. Przy okazji trzeba pochwalić koła, ich masa pozostaje na przyzwoitym poziomie i są nadspodziewanie sztywne bocznie.

Na prostych Jolene prowadzi się niesamowicie stabilnie. I niezależnie od prędkości idzie na wprost jak mały przeciąg. Mała podatność na zawirowania trasy i przeszkody uzyskano dzięki niskiej wartości kąta główki (67,5°). Jolene jest rowerem stabilnym i godnym zaufania nawet na bardzo trudnych trasach. Gwałtowne ruchy kierownicą czy uderzenia w koło są szybko neutralizowane nawet mimo zbyt wąskiej, jak na twentyninera kierownicy. Ale nawet to nie pozwala uskarżać
się na przesadną energiczność Rometa na zakrętach. Paradoksalnie przy tym wszystkim, oraz przy sporej długości tylnego widelca, Jolene ma sporą tendencję do samoistnego zacieśniania zakrętów. Przydaje się to w odważnej jeździe krętymi szlakami. Podczas przyspieszania sztywna rama sprawia, że napęd skrupulatnie przenosi całą siłę z nóg rowerzysty do tylnego koła.
Osoby lubiące jazdę z niską kadencją będą uszczęśliwione kątem rury podsiodłowej, który wynosi 70,3°, oraz blatem w rozmiarze 44 z. Napęd zbudowany w oparciu o komponenty Shimano z różnych grup i uzupełniony łańcuchem KMC działa precyzyjnie, lecz bez nadmiernego pośpiechu. Tylna przerzutka Deore ma klasyczną budowę, ale - choć lekko działa - na większych nierównościach wózek podskakuje i łańcuch tłucze o ramę.

Odpowiedzialny za amortyzację Suntour XCM działa dopiero przy temperaturach powyżej zera, a im cieplej, tym lepiej spełnia swoje zadanie, czyli walczy o przyczepność koła sterującego. Nasze badania potwierdziły, że jest też sztywny bocznie, dzięki czemu Jolene precyzyjnie się prowadzi. Romet Jolene 29” nie jest sprzętem do agresywnej jazdy. Zaprojektowano go z myślą o jeździe turystycznej w pogórzu i łatwych trasach Beskidów i zaawansowanej rekreacji. Mimo tego za niecałe 2,5 tysiąca złotych stanowić może wdzięczną platformą rozbudowy pod kątem maratonów i zaawansowanej turystyki wysokogórskiej.

Kilka sprytnych (kupno mniejszej ramy i zastosowanie dłuższego wspornika siodła) czy niedrogich zabiegów (zmiana górnej osłony sterów, zastosowanie szerszej i płaskiej kierownicy), a w wersji maksimum tylnej prze-rzutki generacji Shadow, może stworzyć z niego stabilną maszynkę do jazdy sportowej.

Poniżej znajdziecie pełną specyfikację testowanego modelu oraz dodatkowe zdjęcia.


Romet Jolene 29er
2 399 zł
Współczynnik bB: 100 g za 17 zł
Rama: aluminium 6061 T6
Rozmiary: 16”, 18”
Rozmiar testowany: 460 mm – 18”
Baza kół: 1120 mm
Długość tylnego widelca: 462 mm
Długość górnej rury: 590 mm
Wysokość osi suportu: 330 mm
Kąt główki ramy: 67,5°
Kąt rury podsiodłowej: 70,3°
Masa kompletnego roweru: 13850 g*
Masa ramy: 1930 g
Masa przedniego koła: 2090 g
Masa tylnego koła: 2720 g
Skok amortyzacji: 100 mm
Przedni widelec: Suntour XCM 29 MLO, stalowa rura sterowa (2770 g)
Piasty: Joytech
Obręcze: Schurmann SDR Sport
Opony: Schwalbe Racing Ralph Evo 29x2.25” (580 g, dętka 160 g)
Korby: Shimano Alivio FC-M430 44-32-22 z. (170 mm)
Łożyska suportu: Shimano BB-ES25 (68 mm)
Kaseta: Shimano CS-HG30-9 (11-34) 9-rz.
Łańcuch: KMC Z99
Przerzutka przód: Shimano Alivio FD-M430
Przerzutka tył: Shimano Deore RD-M591
Manetki: Shimano Alivio SL-M430
Hamulce: Shimano BL/BR-M446, tarcze: Shimano SM-RT56-S 160 mm
Kierownica: Zoom AL225, 31.8x650 mm
Wspornik kierownicy: Zoom TDS D347, 90 mm
Łożyska sterów: VP-A41AC 1i1/8”
Wspornik siodełka: Zoom SP209, 27.2x300 mm
Siodełko: San Marco Ponza
Pedały: Union K370
* masa bez pedałów, www.rowerowawaga.pl

Dodano: 2013-04-09

Autor: Test: Szymon Janik

Tagi: 29", hardtail, Romet

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Eagle???

Merida Big.Nine 6000 i Big.Nine 800

Kross Level 13.0

Kolarz - cukrzyk

Karpaty w trzech aktach