Niech was nie zmyli nazwa modelu. Trailfox nie jest delikatnym rowerem ścieżkowym, tylko pełnowartościową endurówką.


Coraz więcej rowerów dużego kalibru, czyli ze skokiem ok. 150 mm, jeździ na dużych kołach. Przykłady takie jak Specialized Enduro 29, Trek Slash, Rose Root Miler czy Ghost AMR SL są pod ręką. Testowy egzemplarz BMC jest najwyższą konfiguracją modelu Trailfox. Oparty jest na ramie z włókna węglowego, jedynie łączniki są aluminiowe. Zastosowane komponenty nie budzą wątpliwości, że rower służy jeździe w bardzo trudnym terenie. Dowodem jest nie tylko duży skok zawieszenia (160 mm z przodu i 150 mm z tyłu), ale również mocne i szerokie opony (2,4”) czy wytrzymałe koła, a także hamulce z tarczami 203 mm.


Jazda
Już od pierwszych metrów przejechanej ścieżki Trailfox zdradza swój agresywny charakter. To nie jest rower do miękkiej gry. Najlepiej czuje się przy szybkiej jeździe w kamienistym terenie. Współpraca dużego koła i sporego skoku daje niewiarygodny efekt. Na pierwszych 300 metrach złapałem snejka, mocno się zdziwiłem, ponieważ nie pamiętałem, żebym wjechał na jakiś kamień. Po zmianie dętki wróciłem się kilkanaście metrów i zobaczyłem, że jadąc przez łąkę, natknąłem się na betonowy krąg wkopany w ziemię i zarośnięty trawą na skraju drogi – służył do odprowadzania wody. Gdybym jechał na lekkim rowerze XC, z pewnością urwałbym pół roweru. To tylko pokazuje, jak aktywnie pracuje zawieszenie wsparte wielkim kołem (...)


Cały tekst znajdziecie w bikeBoard 9/2016

Dodano: 2016-09-07

Autor: Tekst: Kuba Chryczyk, zdjęcia: Piotr Staroń

Tagi: enduro, BMC

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Rowery wszechgórskie

Duże koło dla juniora

Maratony MTB Ultra