Dla wielu z nas na rower nie ma sezonu. Sezon bowiem trwa cały rok. Jednak często warunki na zewnątrz są tak koszmarne, że wyjście na trening nie ma najmniejszego sensu. W sezonie również zdarzają się dni, kiedy lepiej nie wychodzić z domu i potrenować pod dachem. Jeśli zależy Wam aby zrobić to na własnym rowerze, a nie na fitnessowych erzacach stacjonarnych, idealnym rozwiązaniem jest zakup rolek lub trenażera. Spośród wielu dostępnych na rynku urządzeń, zgromadziliśmy jedenaście. Dziewięć to trenażery, z czego dwa z możliwością podłączenia do komputera, pozostałe to rolki. Wszystkie przetestowaliśmy gruntowanie także przy pomocy zaprzyjaźnionych zawodników. Wyniki znajdziecie na kolejnych stronach, ale najpierw trochę„rozważań teoretycznych”.

Dlaczego warto?
Trening na trenażerze lub rolkach ma kilka zalet:
- pozwala uniezależnić się od pogody za oknem, ma to szczególne znaczenie zimąi jesienią, ale nie tylko. Również w sezonie zdarzają się dni z kiepską pogodą, kiedy wyjście na trening grozi przeziębieniem. Trenażer lub rolki pozwalają na wykonanie zadania w „bezpiecznych warunkach”;
- poza uniezależnieniem od pogody, urządzenia te pozwala ją również „odciąć się” od ukształtowania terenu. W połączeniu z brakiem wiatru i dużymi możliwościami sterowania oporem, umożliwiają one bardzo dokładne zaplanowanie i wykonanie treningu;
- trenażery pozwalają również na „symulację” tras, których nie ma w okolicy. Można na nich np. pokonywać długie, wielokilometrowe „podjazdy”, nawet jeśli odległość do najbliższych gór to kilkaset kilometrów;
- trenażery lub rolki to również doskonałe narzędzie do wykonywania rozgrzewek przed zawodami, o ile dysponujemy odpowiednio pojemnym środkiem transportu.

Rolki czy trenażer?
Dwa typy urządzeń i dwa zupełnie różne podejścia do tematu. W skrócie - rolki z reguły są urządzeniem niezwykle prostym, wystarczy ustawić na nich rower, nauczyć się utrzymywać równowagę i można zacząć trenować. Ich minusem jest mniejszy opór niż w przypadku trenażerów, co może utrudniać wykonanie niektórych treningów, np. siłowych. Najczęściej opór również nie jest regulowany i do dyspozycji mamy tylko biegi w rowerze. Trenażery najczęściej pozwalają na uzyskanie większego oporu, co umożliwia wykonywanie treningów siłowych, symulowanie podjazdów itp. Opór generowany jest przez hamulec. W przypadku wszystkich testowanych urządzeń były to hamulce magnetyczne (z wyjątkiem rolek), z tego też powodu nie wspominamy o tym w opisach.
Urządzeń z hamulcem hydraulicznym nie mieliśmy okazji testować. Trenażery posiadają ramę z imadłem, która utrzymuje rower w jednej pozycji, zwalniając użytkownika z konieczności utrzymywania równowagi. Są przez to bezpieczniejsze (nie można się na nich przewrócić), umożliwiają czytanie podczas jazdy, obsługę komputera, telewizora, telefonu itp. Kolejną cechą tych urządzeń jest koło zamachowe - dzięki niemu rozpędzone koło roweru ma większą bezwładność, co sprawia, że jazda jest bardziej realistyczna i płynna. Wydaje się więc, że lepsze są trenażery, jednak jeden z naszych testerów - Jarek Hałas - zdecydowanie stawia na rolki. Dlaczego? - Na rolkach nuda jest mniej dokuczliwa, cały czas trzeba być skupionym i czas płynie szybciej - mówi - dodatkowo na rolce lepiej niżna trenażerze można ćwiczyć„okrągły obrót”, wszelkie braki w technice pedałowania są lepiej odczuwalne podczas jazdy. Kolejną zaletą rolek jest opór sterowany tylko za pomocą biegów, co jest bezpieczniejsze dla początkujących - trudno przesadzić z intensywnością. Jak widać, oba rodzaje urządzeń mają swoje wady i zalety, a wybór jednego z nich to często sprawa indywidualnych upodobań, nie tylko różnic w możliwościach sprzętu.

Jak testowaliśmy?
Wszystkie zgromadzone urządzenia poddaliśmy kilku próbom. Po pierwsze na każdym z nich „przejechało” się sześciu testerów, na tej podstawie powstały opisy działania urządzeń, zamieszczone na kolejnych stronach. Następnie, z wykorzystaniem jednego „testowego testera” oraz koła CycleOps z piastą PowerTap SL+, dokonaliśmy pomiaru obciążenia generowanego przez każde urządzenie - pokazuje wykres na str. 77. Na zakończenie specjaliści z Akademii Górniczo-Hut-niczej w Krakowie dokonali pomiarów poziomu hałasu generowanego przez każde urządzenie. Zebrane dane i informacje pozwoliły nam poznać mocne i słabe strony każdego z nich.

O czym warto pamiętać?
Zanim rozpoczniecie trening, pamiętajcie o kilku „drobiazgach”. Trenujcie w dobrze wentylowanym pomieszczeniu, ilość ciepła, którą wygenerujecie, potrafi doprowadzić do zaparowania szyb! Niektórzy z naszych zawodników nawet w tęgi mróz jeżdżą na trenażerach przy otwartych oknach.
Podczas treningu spocicie się. Mówiąc wprost - będzie się z Was lało. Zaopatrzcie się w przynajmniej dwa ręczniki, uważajcie również na powierzchnię, na której stawiacie urządzenie, podczas intensywnego treningu mogą pojawić się na niej kałuże potu. Nie żartujemy.
Jako że będziecie się intensywnie pocić, musicie też intensywnie pić. Przydadzą się dwa bidony płynów lub butelka napoju.
Uprzedźcie domowników o hałasie, jeśli mieszkacie w bloku o cienkich ścianach, warto również zapytać sąsiadów, czy Wasze treningi nie są zbyt uciążliwe. Niestety trenażery to dość głośne urządzenia, po szczegóły odsyłamy do opisów poszczególnych urządzeń.

Jak walczyć z nudą?
Nuda podczas treningów na trenażerach nie jest „drobiazgiem”. Po pierwszej fascynacji nowym nabytkiem nuda dopadnie Was z ogromną siłą. W nieco lepszej sytuacji są osoby korzystające z urządzeń, pozwalających na jazdę po wirtualnych trasach, ale mimo to warto przygotować się do walki z monotonią. Poniżej znajdziecie kilka sprawdzonych sposobów:

- Muzyka. Poza zwykłym „słuchaniem płyt”, dobrze sprawdza się przygotowanie specjalnej playlisty, dopasowanej do treningu, który wykonujecie. Może ona zawierać spokojniejsze kawałki odtwarzane podczas rozgrzewki i części końcowej treningu, oraz bardziej energetyczne w momentach z wyższą intensywnością. Alternatywą mogą być też coraz popularniejsze audiobooki. Jednak w obu przypadkach raczej korzystajcie ze słuchawek, bo hałas trenażera w połączeniu z głośną muzyką może być ekstremalny.
- Filmy lub TV. Tutaj zdania są podzielone. Niektórzy z naszych testerów wskazywali na archiwalne lub bieżące wyścigi kolarskie lub sport w ogóle jako coś, przy czym dobrze się jeździ. Dla bardziej ambitnych pozostają filmy fabularne, jednak niektórzy zawodnicy wspominali, że na bardziej ambitnych działach trudno się skupić. Najważniejsze, aby pilot byłw zasięgu ręki. Tu również przydadzą się słuchawki.
- Czytanie lub nauka. Tylko dla osób, które dadzą radę skupić się na tyle, aby cokolwiek zrozumieć. Podobno się da, my nie potrafimy;).
- Wirtualna rzeczywistość- czyli duże możliwości oferowane przez współpracę trenażera z komputerem, a więc gry, „rzeczywiste” i wirtualne etapy wyścigów, testy itp.
Ten sposób walki z nudą wymaga niestety inwestycji w urządzenie z możliwością współpracy z komputerem.
- Jazda w grupie - nic nie stoi na przeszkodzie, aby jeździć w grupie. Jeśli tylko dysponujecie odpowiednio dużym pomieszczeniem oraz chęcią do transportu sprzętu możecie umówić się na trening ze znajomymi. Wskazani są również wyrozumiali sąsiedzi.

Jak ocenialiśmy?
Testowane urządzenia podzieliliśmy na trzy grupy, ze względu na ich budowę, funkcje i możliwości: rolki, trenażery i trenażery zaawansowane. Najliczniejszą grupą były trenażery - zdecydowaliśmy się na jej wyodrębnienie mimo dużych rozbieżności w cenach tych urządzeń (od 599 zł do 1276 zł). Mają one jednak wiele cech wspólnych takich jak ramę utrzymującą rower w miejscu, hamulec działający na tylne koło, mechaniczną regulację oporu i brak „komputerka sterującego”. Wydzielając grupę trenażerów profesjonalnych kierowaliśmy się(poza „profesjonalną” ceną), funkcjami urządzenia - zwłaszcza elektronicznym sterowaniem oporem i możliwością współpracy z komputerem - oraz dużym poziomem generowanego oporu. Powody, dla których wyodrębniliśmy grupę rolek są oczywiste. Ocenialiśmy dwa parametry urządzeń: budowę i jazdę. Do budowy zaliczyliśmy jakość wykonania urządzenia i jego elementów, zastosowane rozwiązania techniczne, łatwość instalacji roweru itp. Oceniając jazdę zwracaliśmy uwagę na poziom oporu generowany przez urządzenie, stabilność ramy, działanie manetki regulacji oporu, ewentualne ślizganie się opony na rolce trenażera itp. Opłacalność wyliczyliśmy na podstawie cech i cen porównywanych w danej grupie urządzeń. Co bardzo ważne - oceny poszczególnych urządzeń są odnoszone do pozostałych, ale tylko w danej grupie! Trenażery do trenażerów, rolki do rolek. Nie przyznaliśmy ocen dla dwóch trenażerów zaawansowanych, ponieważ mimo pozornie wielu cech wspólnych, tak naprawę są to dwa znacznie różniące się od siebie urządzenia, o których własnościach w dużym stopniu decyduje wbudowana elektronika i oprogramowanie. Obie marki Elite i Tacx mają w swoich kolekcjach modele porównywalne do testowanych one jednak nie brały udziału w teście.

Podsumowanie
Wybierając trenażer należy kierować się przede wszystkim tym, jak dane urządzenie będzie wykorzystywane. Do prostych treningów, rozgrzewek itp. wystarczą urządzenia o niewielu funkcjach. Jeśli jednak trenażer ma być stałym elementem naszego treningu, warto wybrać urządzenie bardziej zaawansowane, którego opór pozwoli na wykonywanie wszystkich rodzajów ćwiczeń. Kwestię- rolki czy trenażer - pozostawiamy otwartą. Na pewno rolka nie pozwala na realizację każdego treningu, jednak ma cechy, których nie oferuje trenażer. Poza tym, jak wykazały rozmowy z zawodnikami, niektórzy z nich po prostu wolą jeździć na rolkach.
Tekst: Paweł Steinke

Dodano: 2012-12-27

Autor: Tekst: bikeBoard

Tagi: trening, zima, trenażery, rolka, BBB, CycleOps, Elite, Minoura, Tacx

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Rasowe ścigacze za 11k
Orbea Avant M30 Team
Merida Scultura 5000 Disc
Cannondale 2018: Jekyll i Trigger
7 najczęstszych błędów w treningu amatorów
Kardiologiczne badania podstawowe
44 strony przygody!