Ile?! Parametry „oddychalności” przedstawione przez Endurę dla ich najnowszego materiału ExoShell60 3-Layer są absolutnie niesamowite. Zaczęliśmy kopać.

Wprawdzie Endura nie podaje miana czy jednostek, w jakich została określona oddychalność (breathability) czy odporność na przemoczenie (weatherproofness), jednak terminy te są uznane w branży za normatywne, a zaprezentowane przez Szkotów liczby wielokrotnie przekraczają dane innych firm, z gigantami i pionierami włącznie.
Jeśli oddychalność na poziomie 20 000 g/m2/dzień jest uznawana w branży za wysoką, to jak to się ma do liczby 64 000 wykazaną przez Endurę? Badania przeprowadzone przez Philla Gibsona dla U.S. Army wskazują, że przyjęte w branży metody testowania membran nie są do końca wymierne i w zależności od budowy, w przypadku różnej wilgotności otoczenia mogą działać lepiej lub gorzej. W swoich testach Gibson wykazał, że Goretex znacznie gorzej „oddycha” niż tkaniny przygotowane przez Schoellera czy membrany Extended PTFT. Skoro wyniki badań laboratoryjnych „mogą zależeć” – cisnąłem laptop w kąt i ruszyłem na testy polowe.


Było idealnie – 20°C, a nad Rychlebskie Ścieżki właśnie nadciągała burza. Pierwsza fala opadu obniżyła temperaturę do kilkunastu stopni, a była to fala obfita. Zostawiając lekko uchylone wywietrzniki pod pachami, w samej koszulce pod kurtką, raz za razem parłem „Dr Weisserem” w kierunku „Walesu”. Spodenki całkowicie mi przemokły, a buty puszczały bańki, jednak górna połowa ciała pozostawała sucha i czułem się komfortowo aż do zmroku. W międzyczasie wypogodziło się, a temperatura spadła o kilka kresek. Pal sześć parametry, ExoShell60 3-Layer oddycha doskonale i jest praktycznie nieprzemakalny! W razie potrzeby można uchylić długie wywietrzniki pod pachami (dołem zachodzą aż na plecy – genialne) i rozsunąć przednie kieszenie dla większej przewiewności. Kiedy natura zaczyna się wściekać, lycrowe mankiety z przelotką na kciuk, wysoki kołnierz i rozbudowany kaptur powstrzymują napór deszczu i wiatru.

MT500 II ma bardzo skomplikowane systemy kompensacji dla lepszego dopasowania, ale mamy pewne uwagi dotyczące kroju. Żałuję, ale nie jestem wycieniowanym chudziakiem, a mimo to w rozmiarze „M” MT500 II jest luźna na „brzuchu”, przy czym długość tyłu i rękawów jest dla mnie na styk. Kiedy stoisz przy barze wygląda to świetnie, jednak jeśli szukasz opływowej odzieży treningowej możesz być zawiedziony. Kaptur jest zdecydowanie przekombinowany. Można go zakładać na gołą głowę (ma kompensację rzepem i usztywniony daszek) – po założeniu nań kasku wyglądam jak kalafior, choć w sumie nieźle chroni. Kaptur można założyć na kask, tak wygląda
lepiej i nie przesłania widoku, ale stawia opór przy obracaniu głową.
Najgorzej jest, gdy nie zakładamy go w ogóle, usztywniony daszek zawadza o dolną część głębokiego kasku enduro (z XC nie ma żadnego problemu). Po zrolowaniu duże kaski o nisko opadającej tylnej krawędzi, jak Specialized Ambush, zawadzają i przekrzywiają się. Dlatego najlepiej jest kiedy po prostu swobodnie łopocze.

W sumie kurtka jest kapitalna... dla endurowca, turysty albo kolarza bez parcia na wyniki, chcącego dobrze wyglądać także po zejściu z roweru. Jeśli komuś przeszkadza łopot musi poszukać innej albo uciąć kaptur. Własności tkaniny znacznie przewyższają to, z czym miałem dotąd do czynienia, Goretex XCR pozostaje daleeeeko w tyle.

+ fenomenalna membrana
+ kształt „wentylatorów” pod pachami
- krój kaptura

Cena: 949 zł
Masa: 510 g (M)
www.endurasport.com

Dodano: 2016-02-24

Autor: Miłosz Kędracki

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Niejasna przyszłość roweru

Nowy wymiar treningu

Moc „ludzi z żelaza”

Młodzi gniewni polskiego XC… rok później