Założenie było proste. Wziąć zwykłego Soila 2.0 - czyli wszechtronnego ścieżkowca o skoku 130 mm - i niceo go nasterydować.

W EX(tended – wydłużonym) pojawił się więc Pike o skoku 140 mm, szerokie opony nawleczone na równie szerokie obręcze i homogeniczny osprzęt XT. Po pierwszych jazdach, które odbyły się w Świeradowie, wersja EX wydaje nam się bardziej uniwersalna. Skąd wiemy? Bo było ostro, a słynnych singletracków użyliśmy tylko po to, żeby wrócić do bazy. Ze szczytu Smereka ruszyliśmy po silnie eksponowanych skałach, kamieniach i korzeniach. Soil EX miał się świetnie, mój nadgarstek po pewnym czasie też, ale umówmy się, że chcieliśmy od niego tyle, co od Moona. Skok widelca jest większy o 10 mm, ale margines bezpieczeństwaprzesunięty jest dalej, niż wskazuje skok Pike.


Większą pewność zapewniają też opony 2,4” oraz przeszczepiona z Moona kierownica. To pozwoliło mi zjeżdżać po naprawdę trudnych sekcjach znanych z zawodów enduro. Kross w wersji EX jest świetnie zbalansowany geometrycznie, kąt główki jest mniejszy niż w Soilu raptem o pół stopnia, co nie utrudnia życia na podjazdach. Mówiąc szczerze, w tym układzie nie sposób wyczuć różnic bez bezpośredniego porównania obu wersji. Co da się poczuć, to o wiele lepsza przyczepność na płaskich świeradowskich singlach. Tu do głosu dochodzą opony WTB Trail Boss. Są świetne na ubitej nawierzchni i szybko można się z nimi dogadać, choć najlżejsze nie są. Przestronny z przodu i nie za długi z tyłu – w sam raz na kręte ścieżki pod górę i w dół.


Zaproponowane zmiany sprawiają, że Soil EX na stromych odcinkach w sytuacjach enduro jest stabilniejszy i napawa spokojem. Chyba powoli nudzą nam się pstrokate kolory i wolimy coś bardziej stonowanego, bo estetyka Soil EX jest powszechnie chwalona. Będzie on groźną konkurencją dla najwyższego modelu. Nie tylko dlatego, że jest tańszy, ale ponieważ ma silne argumenty w postaci przemyślanej specyfikacji.

Jeśli najlepiej czujesz się na twisterach, singlach pod Smerkiem, „Redlajnie” w Srebrnej – Soil EX jest dla ciebie. Inny dobór opon pozwoli wykrzesać z niego potencjał nawet do startów w zawodach enduro.


Artykuł ukazał się bikeBoard 1-2/2017

Dodano: 2017-01-13

Autor: Tekst: Rafał Czarkowski, zdjęcia: Piotr Staroń

Tagi: Kross

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory