Polskie asfalty przemierzane są nie tylko przez zdeklarowanych szosowców, ale coraz częściej przez entuzjastów kolarstwa górskiego, którzy niejednokrotnie decydują się na ten rodzaj jazdy dla przyjemności lub jako alternatywę w realizacji założeń treningowych.

O ile zdeklarowani szosowcy stanowią grupę konsumencką o silnie zdefiniowanych potrzebach sprzętowych i aspiracjach, o tyle kolarze zwykle jeżdżący w MTB traktują rower szosowy jako drugi lub trzeci, a co za tym idzie, w ich polu zainteresowania znajdują się nie tylko rowery wyczynowe. Dlatego Kellys URC 4.9 na carbonowej ramie kosztujący 5 tys. złotych jest ciekawą propozycją dla entuzjastów kolarstwa w każdym wydaniu.

Sprzęt

Carbonową ramę Dynamic Carbon monocoque testowaliśmy w rozmiarze M (52 cm), ważyła 1345 g. Rama ta jest niewątpliwie głównym i najważniejszym atutem roweru. Stylistycznie uspokojona względem minionych modeli zarówno grafi ką, jak i formą robi bardzo dobre wrażenie. Wydaje się, że Kellys nie „krzyczy” już tak głośno, jak jego przodkowie, co powoduje, że traktujemy nową szosówkę Kellysa bardziej poważnie. To znakomicie koresponduje z bardzo widowiskową formą o łukowato wygiętych rurach głównego trójkąta.

Połączenia rur płynnie przechodzą z jednego w drugi. Dzięki wielkiej główce ramy konstrukcja jest bardzo solidna. Po skompletowaniu napędu z części Shimano z odpowiednich półek cenowych widać, o co chodziło konstruktorom Kellysa. URC 4.9 jest najtańszym modelem w rodzinie, opartym na carbonowej ramie i jest to ta sama rama, co we wszystkich pozostałych (poza topowym) modelach! To uświadamia, że różnice pomiędzy modelami wynikają z zamontowanego osprzętu, a nie różnic w budowie ram.
A ponieważ rama jest najważniejsza... Zresztą przedni, ładnie spasowany z ramą widelec, tworzy spójną całość. Carbonowe widełki zakończone są aluminiową rurą sterową.

Za kontakt z podłożem odpowiadają naprawdę lekkie koła zaplecione na obręczach Kellys Spark, piastach Shimano 2200 „obute” w opony Schwalbe Lugano 700x23C. Stalowe, nierdzewne szprychy (32) zostały anodowane na czarno. Fajnie.

Dodano: 2012-01-10

Autor: Tekst: Miłosz Zieliński, współpraca Piotr Kisielewski

Tagi: szosa, carbon, Kellys

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory