Bez prądu znaczy pod prąd? Na szczęście nie. Jeszcze! Natomiast nawet pobieżne zapoznanie się z ofertą tegorocznych targów Eurobike nie pozostawia cienia wątpliwości. Ci, którzy mieli nadzieję, że szeroko rozumiana elektryczność w rowerach to tylko wybryk, sezonowa moda, która minie, powinni porzucić nadzieję. Tendencja się rozwija i umacnia.

W bardzo dużej liczbie nowych kolekcji można znaleźć przynajmniej kilka rowerów wspomaganych elektrycznie, a są też marki, które oferują ich kilkadziesiąt (Winora Group szczyci się, że ma ich ponad 70, a KTM z dumą anonsuje 50 modeli na sezon 2015). A przyszłość szykuje się jeszcze bardziej elektryzująca, o czym może świadczyć fakt, że jednym z najbardziej obleganych stoisk na targach był Bosch. Niemiecki producent zdominował rynek i większość rowerów wspomagana jest jego systemami. Bosch nie produkuje silników innych niż umieszczane centralnie. Efekt jest taki, że producenci, którzy w ostatnich latach mocno angażowali się w rozwój silników w piastach, teraz je marginalizują lub w ogóle z nich zrezygnowali. Inną tendencją są coraz liczniej widoczne elektryczne rowery MTB lub wręcz „sportowe”. Wiemy, brzmi to jak oksymoron, ale jak inaczej nazwać elektrycznego Scotta Sparka czy carbonowe hardtaile Cuba czy Ghosta na osprzęcie XTR czy XX1. Gwoździem do trumny z marzeniami tych, dla których rower miał pozostać synonimem prostego urządzenia mechanicznego, jest wprowadzenie przez Shimano elektrycznego XTR. Po testach wiemy, że już nic nie zatrzyma lawiny. A ceny?(...)

Cały tekst znajdziecie w bikeBoard 10/2014 (gdzie kupić)

Kup e-wydanie magazynu

Dodano: 2014-10-07

Autor: Opracowali: Szymon Janik, Miłosz Kędracki, Paweł Kisielewski

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWEROWE PREZENTY

CO ZAKŁADAĆ ZIMĄ?

Kaski 2018

Cannondale Jekyll 3
Trek Roscoe 9
Giant Anthem Advanced 29er 1