Lapierre uznaje Zesty za swój bestseller, dlatego nie dziwi ruch polegający na odświeżeniu i rozszerzeniu tej grupy z dotychczasowych siedmiu do aż dwunastu modeli! Nie odbyło się to jednak poprzez proste dodanie kolejnych wersji osprzętowych.

Nowe Zesty otrzymały całkowicie zmienioną ramę, dopasowaną odpowiednio do dwóch rozmiarów kół. Tak, w przyszłym roku Zesty będzie można kupić jako allmountaina (AM) na kołach 27,5” i ze skokiem zawieszenia 150 mm lub ścieżkowca (Trail) z mniejszym skokiem 120 mm, a za to większymi (29”) kołami. Nowa rama w ogólnych zarysach jest bardzo podobna do tegorocznej, ale przy porównaniu bez trudu znajdujemy wiele różnic. Niższa główka ramy, zmienione kształty rur przedniego trójkąta i mocowanie dampera. Przekonstruowany węzeł podsiodłowy, pozbawiony dodatkowego zastrzału. Nowy profil i kształt rur podsiodłowej oraz węzeł suportu. Niezwykłe wrażenie robią potężne rurki podsiodłowe wahacza. Wykonane są z carbonu i mają przekrój prostokątny rozszerzający się ku tyłowi do tak monstrualnych rozmiarów, że schowany jest za nimi cały zacisk hamulca! Dolne elementy wahacza, dla poprawy sztywności, wykonano z aluminium. Patrząc na schemat kinematyki zawieszenia OST+ nie od razu można skojarzyć, że jest to system z wirtualną osią obrotu. Sam w sobie nie został zmieniony, za wyjątkiem wspomnianego wcześniej dopasowania skoku do przeznaczenia roweru. Popychacz wahacza przekonstruowano tak, że damper i wahacz są teraz mocowane osobno, co ma ułatwić serwis łożysk. W nowej kolekcji Lapierre postanowił zaimplementować system elektrycznego sterowania damperem e:i shock także do modeli z większym skokiem. Wyraźny jest w tym wpływ Nico Vouilloza. Szczególnie praca w trybie auto wydaje się ciekawym rozwiązaniem, wykraczającym poza możliwości systemów mechanicznych (w bB # 8/2013 w teście modelu XR529 e:i shock znajdziecie szczegółowy opis działania systemu e:i shock). Jednak nietrudno znaleźć także zagrożenia generowane poprzez komplikację systemu. Kable, które mogą ulec uszkodzeniom czy rozładowana bateria (nasz test wykazał, że nawet częściowe rozładowanie rzutuje na pracę systemu).

All Mountain, szczególnie w naszej części Europy, często kojarzy nam się z wielodniową wyrypą przez pustkowia, bez gniazdek i zasięgu, gdzie zdani jesteśmy tylko na siebie. Ale widocznie po sprawdzeniu przez sezon systemu w sportowych modelach XR specjaliści z Lapierra są na tyle pewni tego rozwiązania, że użytkownikowi nie pozostawiono wyboru. Tylko cztery najtańsze modele z obu serii zamiast Rock Shoxa „z prądem” mają „zwykłego” Foxa CTD.

Dodano: 2013-10-31

Autor: Tekst: Paweł Kisielewski

Tagi: Lapierre, 2014, Eurobike 2013

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory