Innowacja jaką jest ten rower robi duże wrażenie na wszystkich związanych z branżą rowerową. System I Drive jest zupełnie nowy i na pierwszy rzut oka zupełnie niezrozumiały. Wywodzi się od LTS RTS oraz trudno nie dostrzec podobieństwa koncepcji pracy zawieszenia do Outland’a Virtual Pivot Point.
XCR 1000 to najwyższy model wśród aluminiowych I Drive’ów. -Różni się on od pozostałych rodzajem materiału z jakiego został wykonany, pewnymi detalami konstrukcyjnymi, osprzętem, a przede wszystkim miejscem produkcji. XCR 1000 produkuje się bowiem w USA. Oprócz linii aluminiowej istnie­e jeszcze wersja termoplastowa, która nie jest lżejsza ani wyraźnie lepsza, jest za to przeznaczona dla klientów z bardziej wypchanymi portfelami.

Rama
Wykonano ją z aluminium 6061 T6 ulubionego stopu GT. Rury wykonano na specjalne zamówie­nie w fabryce Easton. Przed­nia część ramy ma dość typowy dla współczesnych fullów kształt. Z tyłu dospawano dwie wytłoczki z blachy stanowiące wysięgnik siodełka mocowanie elementu amortyzującego. Tan fragment różni się w tańszych modelach XCR. 1000 jest bardziej wymuskany, widać większą dbałość o szczegóły, nawet jeżeli są to tylko różnice cieszące oko. Do takich należy na pewno zacisk wspornika podsiodłowego eksponujący sztycę.
Główka ramy oraz element stanowiący gniaz­do głównej osi obrotu i pozostałych elementów wahacza wykonano CNC. Zabieg ten redukuje masę i zwiększa precyzję montażu.
Wahacz również wykonano z rur Easton’a. A dzięki temu, że wszystkie elementy je łączące (haki kół, mufa mimośrodu, jarzmo elementu amortyzującego) były precyzyjnie skrawane obrabiarkami cyfrowymi udało się utrzymać wzorową symetrię i dokładność geometrii.
Główna oś obrotu podparta jest na łożyskach igiełkowych, gwarantuje to według GT brak tarcia oraz odporność na zużycie o której łożyska ślizgowe mogą tylko marzyć.

Sercem układu jest mimośród I Drive. Dokładny opis tego urządzenia przedstawiliśmy w poprzednim numerze bikeBoardu. Dość powiedzieć, że jest to absolutna premiera. Oś wkładu suportowego umieszczona została w mimośrodzie, ślizgającym się w mufie wahacza. Zewnętrzna średnica mimośrodu to około 10 cm. Został on wycięty CNC z jednego bloku aluminium, kształt tego ustrojstwa jest bardzo wyszukany. Stanowi on jednocześnie gniazdo pakietu suportowego, zaczep stabilizatora tzw. Dog Bone oraz nakręcane nań miski łożysk, dzięki którym całe to ustrojstwo ślizga się w mufie wahacza. Łożyska te wykorzystują całe mnóstwo kulek od łożysk sterowych. Dzięki nakręcanym z boków konusom istnie­je możliwość łatwej regulacji w przypadku kiedy pojawił się luzy.

Komponenty
Jak to zazwyczaj bywa firmy w połowie czerwca (właśnie wtedy miał miejsce test) dokładnie nie wiedzą co zamontują do danego modelu. Oczywiście istnieją już dość precyzyjne założenia, ale szczegóły roweru, który będzie można kupić na wiosnę bardzo często odbiegają od tego co przykręcone było do ramy podczas zdjęć.
Na pewno za amortyzację przedniego koła odpowiadać będzie nowy SID ’99. Tylne koło uginać się będzie albo dzięki unitowi SID ’99 albo Fox Air Vanilla R. O produktach Rock Shox’a możecie przeczytać w teście SID’ów, a jeżeli chodzi o Fox’a to: Jest to jeden z najmniejszych elementów amortyzujących. Medium sprężynującym jest powietrze. Ugięcie ujemne jest prokurowane przez sprężynę stalową na takiej samej zasadzie, jak to miało miejsce w ubiegłorocznym SID’zie. Amortyzator ten posiada zewnętrzną regulację tłumienia odbicia.
Napęd to mieszanka Shima­no Deore LX i XT. Trzeba uczciwie przyznać, że mieliśmy okazje jeździć tylko na LX, XT by³o jeszcze niegotowe do jazdy próbnej. Dziewięcio­rzęd 11 - 32 daje bardzo duży zakres przełożeń i praktycznie nie ma sytuacji kiedy brakuje biegu. Najbardziej cieszy wielka koronka 44 zęby ,dzięki której można całkiem uczciwie przypalić na zjeździe. Ponieważ miękkich biegów mamy pod dostatkiem kaseta ma przecież tryb 32, a koronka korbowodu 22, bez specjalnego wysiłku można pokonywać alpejskie przełęcze. Nawet wielogodzinny podjazd przestaje być problemem.
Nowe hamulce LX, są lepsze niż tegoroczne XT. Bardzo duża siła ścisku łączy się ze świetną modulacją. Ramio­na są sztywne i nie ma wrażenia ściskania gumy, kiedy trzeba naprawdę silnie zacisnąć klamki hamulcowe.

Jazda
W modelach XCR GT nie pozwalało sobie na żadne ekstrawagancje w dziedzinie geometrii. Rower zachowuje się całkiem neutralnie. Nie jest nadsterowny i prowadzi się bardzo spokojnie. Pewna podsterowność powoduje, że XCR wybacza błędy swoim pilotom i nad wyraz spokojnie zachowuje się na podjazdach. Wysoko umieszczo­na pozycja i brak rogów nie ułatwiają życia na wyjątkowo stromych podjazdach, ale wszystko to w granicach normy wyznaczo­nej dla rowerów nazwijmy to Freerideowych.
Pozwolicie, że skupię się na pracy zawieszenia tego roweru gdyż jest to najciekawszy aspekt XCR’a w akcji.

Dodano: 1998-07-01

Autor: bB

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory