Karakoram to więcej niż rower - to legenda wiecznie żywa. Jeden z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych modeli rowerów MTB w historii, który - w co może być trudno młodszemu pokoleniu mountbikerów uwierzyć - utrzymuje się na rynku nieprzerwanie od 1987 roku. Co istotne: GT Karakoram po dzień dzisiejszy pozostaje niezmiennie sobą.

Wystarczy spojrzeć na zdjęcia - tej maszyny nie da się pomylić z żadną inną. Oczywiście nie jest to dinozaur, który dziwnym zbiegiem okoliczności przetrwał do czasów współczesnych. Ciągła, ewolucja, nie zmienia jego charakteru, ogranicza się do delikatnych zmian kątów i długości rur. Karakoram stało się nieśmiertelne na scenie MTB, bo nie jest radykalne. To wszechstrony rower górski, który poradzi sobie z każdym wyzwaniem: długim maratonem, megawycieczką i karkołomnymi zjazdami. Ale nie kryguje się, że z którymś z tych wyzwań radzi sobie najlepiej na świecie. Testowane przez nas piętnaste już wcielenie tej maszyny to model na kołach 29 cali.

Do zakochania jeden krok
Rama? Wystarczy szybki rzut oka, żeby dostrzec w Karakoram przebłysk prawdziwej sztuki projektowania. Właściwie każdy pojedynczy detal w GT ma swój niepowtarzalny kształt i formę. Hydroformowana górna rura, przechodząca w owalizowany trójkąt, łączy się z lekko wyginaną dolną rurą o zmiennym proflu dość dużą powierzchnią styku, a to razem z jakże charakterystycznym rozwiązaniem połączenia rury podsiodłowej z górną i tylnymi widełkami daje dobrą (choć przyznajmy, że nie kosmiczną) sztywność ramy. Nasi testerzy jednogłośnie przyznali, że Karakoram wizualnie prezentuje się po prostu znakomicie - wspomniane niebanalne kształty, polerowane aluminium, estetyczne malowanie, wszystko to daje bardzo przyjemny efekt.

Odpalamy!
Kombinacja dwóch parametrów, czyli bazy kół i długości tylnego widelca daje wyraźnie odczuwalną, zwiększoną stabilność na zjazdach, co częściej zachęca nas do pofolgowania fantazji i odpuszczania klamek.
Świetną pracę wykonuje także widelec. Wybór padł na „olejowego” Rock Shoxa XC 32 TK, który doda Wam kilka „skilów” na każdym zjeździe. Przede wszystkim polubicie go za niezłą sztywność (32 mm) i 100 mm „pluszowatego” skoku, które pozwolą Wam dorzucić „do pieca” więcej, niż moglibyście się po sobie spodziewać. Ponadto na pokładzie znajdziecie oczywiście Lockout i zawsze przydatny w niespodziewanych momentach TurnKey. Sam zakres regulacji tłumienia odbicia daje wystarczające pole manewru, więc jeśli lubicie czuć pod rękami „masełko”, wystarczy kilka obrotów regulacją i voilà: jazda jak po dywanie. Natomiast jeśli ktoś dla odmiany lubi często dorzucać watów „na stojaka”, odpowiednie ustawienie znajdziecie kilka obrotów pokrętła w drugą stronę. Teraz uwaga do riderów lubujących się w agresywnej jeździe - wspomniana wyżej szeroka baza kół w połączeniu z dość stromym kątem główki ramy sprawia, że musimy się pogodzić z nieco słabszą zwrotnością i dynamiką podczas agresywnych jazd po pracy/szkole, kiedy trzeba wyrzucić z siebie nadmiar presji i uwolnić od napięcia. Podobnie jest na intensywnie lawirujących ścieżkach. Ale bez obaw, GT będzie po prostu wymagał od Was w takiej sytuacji więcej pracy ciałem w zakrętach, aby swobodnie przepływać wąskimi ścieżkami. Zresztą krótka górna rura sprawia, że nie jest to trudne i przenoszenie środka ciężkości podczas jazdy nie sprawia kłopotów.
Karakoram lubi się popisać na podjazdach i od dzisiaj Twoi znajomi będą mieli z Tobą ciężko także w tym temacie. GT pnie się w górę bez kompromisów, całkiem nieźle czuje się na technicznych odcinkach wiodących stromo w górę, ale nie dziwota, ma to wszystko wpisane w swój kod genetyczny - czytaj: kąt główki ramy 71,2° i kąt rury podsiodłowej 70,9°. Maksymalne przełożenie (24:36 z.) gwarantuje odpowiednią moc podczas zmagań z bezduszną grawitacją, choć jeśli ktoś kolekcjonuje treściwe podjazdy i za punkt honoru stawia sobie zmielenie „wspinu” pod Jaskinię Ducha Gór (Dolina Brzoskwinki - znacie? Jeśli nie, to polecamy) to z pewnością z przodu przydałyby się ze dwa ząbki mniej (jeśli nie cztery). Niemniej na 99% podjazdów kombinacja przełożeń dostarczona przez producenta wystarcza z nawiązką, choć koła mają większą średnicę. Pomimo, że na testy przesiadaliśmy się z maszyn o diametralnie innych charakterystykach, od pierwszego momentu czuliśmy się na GT komfortowo. Sylwetka i ułożenie ciała pasowały idealnie, a co ciekawe, testerów różniło 10 cm wzrostu.
Kolejną rzecz, którą w GT bardzo polubiliśmy, są hamulce Avid Elixir 1 (oba na tarczach 160 mm). Są to mocne hamulce z przyjemnym zakresem modulacji, momentami jednak wręcz można odnieść wrażenie, że za mocne dla Karakorama, a właściwie dla zamontowanych w nim opon. Aspeny Maxxisa to charakterne, ale wybitnie ściganckie opony, których potencjał poczujecie np. na szybkich maratonach. W odniesieniu do tego typu nacechowanych szybkością tras ciśnie mi się tylko jedno słowo na usta: miazga! Dual Compound - czyli twardo na grzbiecie, miękko po bokach - gwarantuje niskie opory toczenia przy jednocześnie dobrym trzymaniu trakcji w zakrętach. Trzeba jednak od razu wspomnieć o pewnym kompromisie na linii opór toczenia-trakcja. W typowym górskim terenie - klocki są zbyt niskie i rachityczne, by skutecznie zahaczać się o nierówności i wgryzać w teren. Ten stan pogłębiają opady deszczu, kiedy teren otula kołdra wilgoci, dlatego jazda na Aspenach zaczyna przypominać wówczas niekończący się „drift”.
Napęd oparty został głównie na komponentach Shimano SLX/XT, wyjątkiem jest łańcuch KMC X10 i korba FSA Gamma. Jest to zestaw, który cechuje się dobrą relacją cena/wytrzymałość i są to dość często spotykane komponenty w rowerach all-mountain/trail. Jego praca w suchych i lekko wilgotnych warunkach, w jakich testowaliśmy GT nie budziła specjalnych uwag, szybkość i płynność pracy pozostaje na poziomie, którego oczekiwaliśmy, choć na pewno manetki i przerzutki tej grupy nie mają czasu reakcji Usaina Bolta.
Na koniec jeszcze o masie. 13 705 g to oczywiście trochę więcej niż 26-calowy odpowiednik, ale kilka centymetrów więcej rur, większe obręcze i opony (przednie koło - 2230 g, tylne 2920 g), zawsze będą w takich przypadkach robić swoje. To jednak już na stałe będzie wpisane w rys rowerów 29-calowych i z tym należy się z góry pogodzić. Zresztą tę lekką „nadwagę” GT nadrabia bardzo dużą dynamiką, a po złapaniu rytmu jazdy kolega na 26-tce będzie musiał dać z siebie 10% ekstra, żeby dotrzymać Wam koła.

Koniec końców
Koncepcja Karakoram z góry odrzuca skrajności, zakładając znalezienie złotego środka pomiędzy wygodą jazdy a skutecznością na szlaku czy podczas maratonu. Jak na rasową trailową maszynę przystało, GT ma dawać frajdę z jazdy i komfort podczas wielu (wieeelu!) godzin pedałowania. I daje. Przetrąciłbym też pokutujący tu i ówdzie mit, że osoby poniżej 180 cm wzrostu nie mogą czuć się na „dziewiątkach” komfortowo. Testowany Karakoram (rozmiar M - 475 mm) udowadnia właśnie, że jak najbardziej mogą.

Poniżej znajdziecie film z jazd testowych, specyfikację techniczną roweru oraz niepublikowane w wydaniu papierowym zdjęcia akcji i detali.


Specyfikacja techniczna:

Cena: 4199 zł
Współczynnik bB: 100 g za 31 zł

Materiał ramy: aluminium 6061
Rozmiar testowany: 475 mm - M
Baza kół: 1100 mm
Długość tylnego widelca: 450 mm
Długość górnej rury: 585 mm
Wysokość osi suportu: 310 mm
Kąt główki ramy: 71.2°
Kąt rury podsiodłowej: 70.9°
Masa kompletnego roweru: 13 705 g**
Masa ramy: 2081 g
Masa przedniego koła: 2230 g
Masa tylnego koła: 2920 g
Skok amortyzacji przód: 100 mm
Przedni widelec: Rock Shox XC 32 TK (2176 g)
Piasty: All Terra Disc
Obręcze: Alexrims TD24
Opony: Maxxis Aspen 29x2.1 (752g, dętka:175 g)
Korby: FSA Gamma 42/32/24T (175 mm)
Kaseta: Shimano CS-HG62-10 (11-36)
Łańcuch: KMC X10
Przerzutka przód: Shimano SLX FD-M660-10
Przerzutka tył: Shimano XT RD-M780
Manetki: Shimano SLX SL-M660-10
Hamulce: Avid Elixir 1 160 mm
Kierownica: All Terra 6061 ALuminium Flat TopRiser (690 mm)
Wspornik kierownicy: All Terra 3D (90 mm)
Łożyska sterów: FSA
Wspornik siodełka: All Terra 3D (350 mm)
Siodełko: WTB Pure V Comp
Pedały: GT Slimline
** masa bez pedałów

Zobacz ten rower i wiele innych w Katalogu Rowerowym on-line.

Dodano: 2012-03-08

Autor: Tekst: Sebastian Nagło, zdjęcia: Jacek Wejster

Tagi: hardtail, GT

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory