Już sama nazwa Avalanche przywołuje na myśl lawinę wrażeń. W pierwszej chwili są to zdecydowanie mocne doznania estetyczne - zachwycił mnie niesamowity look, świetne połączenie kolorystyczne. Różowe akcenty przełamują stalowy chłód ramy. Z małą pomocą kolegów z redakcji zostałam odpowiednio usadzona na rowerze - regulacja kierownicy pozwoliła mi zachować wygodną pozycję oraz przyzwyczajenie wyprostowanych pleców z mojego „mieszczucha”. Prawdę mówiąc jazda na góralu była dla mnie praktycznie nowym doświadczeniem - na co dzień przemieszczam się na miejskiej damce.
Dlatego bardzo entuzjastycznie zareagowałam na możliwość testu Avalanche’a, więc w myśl zasady „komu w drogę, temu trampki” przywdziałam pasujące do ramy różowe okulary i obrałam ambitny kierunek - Gorce. Pierwsze kilometry jazdy okazały się prawdziwą bajką - najwyższe przełożenia na podjazdach były wystarczające, nawet przy mojej nie najlepszej kondycji nie musiałam zsiadać z roweru. Przerzutki działały płynnie, szybka i sprawna zmiana przełożeń była dla mnie bardzo istotna podczas jazdy w zmiennym terenie, kiedy chcąc pokonać stromy podjazd, musiałam podjąć szybką decyzję o przerzuceniu na inny bieg. Podczas gdy koledzy zachwycali się ukształtowaniem ząbków kasety i z niedowierzaniem sprawdzali, jak łatwo redukuje pod obciążeniem, ja cieszyłam się widokiem Tatr. Bosko! Amortyzator Suntour XCM V3 MLO sprawdził się w górskich warunkach. Suntour ma podstawową regulację ugięcia oraz blokadę skoku. Ważę, och, co za niedyskretne pytanie, 50, no może 51 kg (Paulina, wyglądasz na mniej - przyp. red.). Regulacja naprężenia wstępnego wydaje się dość symboliczna i pod moim ciężarem nie uginał się za bardzo, lecz na nierównościach aktywował się łatwo i nierówne ścieżki nie były bardzo odczuwalne. Fakt, że mechaniczną blokadę musiałam aktywować po zejściu z roweru, nie ma dla mnie – amatorki - najmniejszego znaczenia. Koledzy wspomnieli jednak, że zjeżdżałabym szybciej, gdyby Suntour choć trochę tłumił - o co chodzi? Skąd ten pośpiech? Realnym minusem okazało się siodełko - gdyby nie to, że miałam na sobie spodenki z pampersem, miałabym poważny problem z wysiedzeniem w pracy na drugi dzień po wyprawie. A taki dyskomfort może nieźle zrazić do kolejnej jazdy...
Wyjazd na Turbacz na GT utwierdził mnie w przekonaniu, że powinnam częściej dosiadać sportowych „bajków”. Mimo zmęczenia, wrażenia po zdobyciu szczytu (zwłaszcza dla świeżaka, takiego jak ja) są niepowtarzalne, a fakt, że pokonało się trasę na rowerze dodaje skrzydeł. Po zasłużonym odpoczynku przyszła kolej na upragnioną jazdę w dół, i - co za tym idzie - bardzo skrupulatny test hamulców. Przy lekkim naciśnięciu na klamkę rower zwalniał tyle, ile chciałam, a przy mocniejszym ścisku ostro hamował. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do działania hamulców - a hamowanie na takiej trasie było niezbędne. Nie bałam się zjazdów po stromych ścieżkach, już po kilku chwilach wiedziałam, że mogę w pełni zaufać hamulcom. Niestety nie mogę powiedzieć tego samego o oponach - Maxxis Sphinx absolutnie nie sprawdziły się na mokrym podłożu. Niski bieżnik będzie idealny na asfalcie i polnych drogach, ale na błocie ślizgał się, raz nawet zaliczyłam pokazową glebę.
Na koniec apel: panowie! Zmotywujcie swoje żony, dziewczyny, przyjaciółki i córki do jazdy na rowerze. A GT Avalanche może okazać się niezłym motywatorem na dobry początek rowerowej przygody. Mimo dość dużej wagi, za taką cenę ten rower to naprawdę świetna inwestycja. Uwaga! Miłość od pierwszego... jeżdżenia gwarantowana. Bez zazdrości! Będzie czysto platoniczna.
Poniżej znajdziecie specyfikację techniczną roweru oraz niepublikowane w wydaniu papierowym zdjęcia.

Specyfikacja techniczna:
GT Avalanche 3.0 GTW
Cena: 1899 zł, współczynnik bB: 100 g za 14 zł
Rama: aluminium 6061
Rozmiary: S, M, L
Rozmiar testowany: S – 400 mm
Baza kół: 1045 m
Długość tylnego widelca: 420 mm
Długość górnej rury: 540 mm
Wysokość osi suportu: 290 mm
Kąt główki ramy: 67°
Kąt rury podsiodłowej: 72°
Masa kompletnego roweru: 13 790 g*
Masa przedniego koła: 2050 g
Masa tylnego koła: 2540 g
Skok amortyzacji: przód: 100 mm
Przedni widelec: Suntour XCM V3 MLO
Piasty:All Terra
Obręcze: Alex DM25
Opony: Maxxis Sphinx 2.1” (610 g, dętka 140 g)
Korby: Suntour XCT V3 42-32-22 z. (175 mm)
Kaseta: Shimano CS-HG30-8 (11-32) 8-rz.
Łańcuch: KMC Z72
Przerzutka przód: Shimano Acera FD-M360
Przerzutka tył: Shimano Alivio RD-M430
Manetki: Shimano Alivio SL-M310
Klamki: Promax
Hamulce: Tektro Novela 160 mm
Kierownica: All Terra, 31,8x640 mm
Wspornik kierownicy: All Terra, 70 mm
Łożyska sterów: Tange ZSTE 1i1/8”
Wspornik siodełka: All Terra, 26x30,9 mm
Siodełko: GTw Bio-Morphic
Pedały: GT, platformowe (plastik)
* masa bez pedałów

Dodano: 2012-07-14

Autor: Tekst: Paulina Giża, zdjęcia: Jacek Wejster

Tagi: hardtail, dziewczyna, GT

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory