Nieokrzesany półgłówek, którego wszyscy podejrzewali o bestialstwo, zwyczajnie przestał być potrzebny. Cannondale pozbył się mr. Hyde’a, ale miał wspólnika. Wyrachowany dr Jekyll przestał udawać, że za sukcesami zjazdowymi stoi rębajło hyde. Szlachetny i empatyczny pogromca podjazdów dr. Jekyll z zimną krwią go zatłukł. Gołymi pięściami.

Jadąc na prezentację do Finale Ligure wiedziałem, czego się spodziewać. Widziałem zdjęcia przysłane przez naszego informatora jeszcze w ubiegłym roku. Nowa rama strasznie mi się nie podobała, ale brak DYAD-a, szczególnego dampera zaprojektowanego przez Petera Denka, przyjąłem jako miłe następstwo wprowadzenia uproszczonego zawieszenia w świetnym modelu Habit.

Ale jak to bywa z przeciekami od szpiegów, często grają na dwie strony. Najistotniejszej informacji o tym, że z rowerów o skoku powyżej 120 mm zniknie Lefty z raportu nie wyczytałem i to całkiem uśpiło moją czujność.

W Finale ostatecznie potwierdziłem, że superlaska – SuperMax – odchodzi z enduro. Kiedy zapytałem Petera Vallance’a (Director of Product Managmenent z Cannondale) jak mogli, plątał się, że platforma ta pozostanie w XC, czyli modelach F i Scalpel, ponieważ tam decyduje o charakterze i odmienności brandu. W enduro się podobno nie przyjęły...

A ja to widzę tak: Lefty Supermax działał lepiej niż jakikolwiek widelec o tym skoku, ale był zbyt dziwny, zbyt skomplikowany w serwisie, ale przede wszystkim za drogi w produkcji. Odstrzał DYAD-a był dobrym pretekstem, żeby ucieszyć księgowych Dorela, który włada Cannodalem, i właśnie po to zaproszono seryjnego mordercę – Dr Jekylla – żeby załatwił sprawę po swojemu.


A L I B I
Nowy Cannondale Jekyll ma carbonową ramę o maksymalnym skoku 165 mm, uruchamianym przez ściskany damper o metrycznym wymiarze. Rozciągany DYAD o dwóch komorach i podwójnych obwodach tłumienia dla kompresji i powrotu is dead, ale Cannondale, współpracując z Foxem, dołożył specjalną przystawkę: Gemini. To jakby dodatkowa komora pneumatyczna, nakręcana na cylinder dampera EVOL. Otwarta (tryb Flow) sprawia, że rower wykorzystuje (...)

C Y N G I E L
Analogiczne zmiany dosięgły drugiego z rowerów do jazdy ścieżkowej. Trigger był w poprzedniej wersji wykastrowanym Jekyllem, który co gorsza nie był w stanie sprostać potrzebom lubiących podjazdy.

Nowy jest znacznie bardziej zrównoważony, nie sili się na bycie rowe rem XC i jeszcze lepiej spisuje się na zjazdach. Nie pozostawia jednak złudzeń – Trigger to rower (...)

Cały artykuł znajdziecie w bikeBoard 5/2017 (gdzie kupić). Możesz też kupić e-wydanie

Dodano: 2017-05-11

Autor: Miłosz Kędracki, foto: Ale di Lullo

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Rasowe ścigacze za 11k
Orbea Avant M30 Team
Merida Scultura 5000 Disc
Cannondale 2018: Jekyll i Trigger
7 najczęstszych błędów w treningu amatorów
Kardiologiczne badania podstawowe
44 strony przygody!