Kiedy na 2011 FOX zapowiedział powrót do technologii Terralogic byliśmy skonfundowani. Bo Fox po raz pierwszy zaprezentował ją w roku 2003. Potem Specialized przejął rozwiązanie na wyłączność i rozpoczął prace nad czymś, co wkrótce nazwano Brain i w tym samym momencie Fox wycofał się ze sprzedaży widelców z automatyczną blokadą przy pomocy ciężarka blokującego przepływ oleju w zaworze kompresji. Zasada działania tego tłumika nie zmieniła się od dnia premiery, choć trzeba przyznać, że dziś działa a wtedy miała tylko wielki potencjał. F 32 Terralogic 29” jest prosty jak kolor w jakim go produkują....

Od góry czerwone, bardzo wygodne i precyzyjne pokrętło zawiaduje tłumieniem powrotu. W drugiej goleni niebieska zakrętka skrywa zawór Schradera. Od dołu prawej goleni znajduje się łatwo dostępne pokrętło siły działania blokady Terralogic. I to wszystko. F 32 Terralogic jest czuły i fenomenalnie wybiera nierówności, wraz z kołem 29” czyni ze zjazdów perskie dywany. Fox przeprojektował wnętrze widelca, aby zmienić krzywą charakterystyki ugięcia. I rzeczywiście już nie jest twardy na początku i od pierwszego kontaktu z przeszkodą lagi swobodnie się wsuwają. To, jak mówią, nowy tłumik FIT i złota powłoka na goleniach o ekskluzywnej nazwie Kashima. Nikt z nas nie jest w stanie ocenić, jaki jest jej wpływ na działanie widelca, bo nie wyczuwamy specjalnej różnicy, ale wiemy, jak się ją wykonuje. Najpierw odbywa się twarda anodyzacja rur, a potem indukcyjny proces wypełniania porów metalu dwusiarczanem molibdenu. Proszkiem smarnym stosowanym w miejscach, w których ze względu na małą prędkość przemieszczania się powierzchni ślizgowych i/lub na zbyt małe obciążenia nie stosuje się smarów lub olejów. OK. Fajnie brzmi, a widelec świetnie się ugina, więc kupujemy tę historyjkę. Test wykazał, że testerom (przynajmniej większości), zarówno zawodnikom jak i turystom jeżdżącym dla zabawy, widelec o skoku 80 mm najlepiej pasuje, kiedy poziom Terralogic jest najmocniejszy. Widelec jest nieugięty na gładkich nawierzchniach. Bez względu na to, jak bardzo nim kołyszemy, nie pracuje. Zanim nie zobaczyłem filmu pokazującego, co dzieje się z widelcem, użyłbym określenia „jest zabetonowany”. Byłem święcie przekonany, że nie ugina się ani na milimetr. Ale ugięcia są lecz na tyle powolne, że nie da się ich wychwycić, a stojąc na pedałach ma się odczucie skały. Amplituda wahnięć wynosi kilka milimetrów. Tylko kiedy rider zacznie ostre zapasy z kierownicą na nierównościach, widelec wykazuje jedno-, dwucentymetrowe ugięcia. Kiedy trasa się wygładza, znowu zamiera, jedno uderzenie w korzeń - praca, przejazd na gładkie - skała. W chwili najechania na przeszkodę odblokowuje się w ciągu nanosekund i jeśli uderzenie jest odpowiednio mocne, potrafi od razu uzyskać pełen skok. Nie ma znaczenia, czy jedzie się po kamieniach, czy gładkiej ubitej ścieżce. We wcześniejszych modelach kontakt z przeszkodą był sygnalizowany swojego rodzaju ukłuciem. Testowany model nie wykazuje podobnego zjawiska, działa płynnie i od razu. To absolutnie najlepsza blokada, jaką testowaliśmy. Działa mocno i automatycznie się odblokowuje, nie trzeba o niej pamiętać, zastanawiać się, czy włączyć, czy wyłączyć. W zasadzie pokrętło regulacji stopnia jest niepotrzebne, choć w widelcach o większym skoku z pewnością będzie przydatne. Czy sprawi się w fullach? Tak ale pod warunkiem, że z Brainem. W przeciwnym wypadku zawsze będzie gigantyczna dysproporcja działania przodu i tyłu.

Cena: 3880 zł
Masa: 1856 g (aluminiowa rura sterowa 165 mm)

Poniżej natomiast zobaczyć możecie film z pracy widelca.

Dodano: 2011-08-12

Autor: Tekst: Antek Zuzak

Tagi: maratony, XC, amortyzacja, Fox, blokada, test

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWEROWE PREZENTY

CO ZAKŁADAĆ ZIMĄ?

Kaski 2018

Cannondale Jekyll 3
Trek Roscoe 9
Giant Anthem Advanced 29er 1