Bianchi powstało w 1885 roku i może się poszczycić najdłuższą tradycją budowania rowerów sięgającą 130 lat. Potomkowie Rzymian bardzo dbają o tradycję i są dumni z doświadczenia, na którym budują swoją markę.


Bez przekreślania dziedzictwa, od kilku lat Bianchi zmienia swój wizerunek na producenta unikatowych rowerów wysokiej technologii. Jak zdradził nam jeden z managerów: tylko inwestując w technologię możemy przekonać do siebie klientów. Pierwszym krokiem o jakim informowaliśmy naszych czytelników, było wprowadzenie na rynek szosówki endurance – Infinito CV. Test tej maszyny przeczytacie w bB 1-2/2014. Od czasu premiery tej maszyny Bianchi sukcesywnie rozwija swoje modele. Specialissima to zawodniczy ścigacz. Z tego powodu będzie oferowany wyłącznie w topowym wyposażeniu. Każdy zawodowiec znajdzie coś dla siebie, bo poszczególne wersje będą odróżniać się napędami – Campagnolo Super Record
albo Shimano Dura Ace. Bez względu na to, czy będzie to napęd japoński czy włoski, dostępne będą wersje mechaniczne i elektroniczne. Specialissimy na Campie toczyć się będą na kołach Campagnolo Bora Ultra 35 lub Fulcrum Zero Carbon. Natomiast jeśli ktoś wybierze Shimano, do wyboru będzie miał wersję na Fulcrum Racing Zero Carbon lub Fulcrum Racing Speed XLR 35. My testowaliśmy wersję opartą na napędzie Campagnolo Super Record ESP i kołach Bora Ultra.


Cały tekst znajdziecie w bikeBoard 8/2015

Możesz też kupić e-wydanie

Dodano: 2015-08-04

Autor: Tekst: Kuba Chryczyk, foto: www.mateocappe.com

Tagi: szosa, bianchi, Bianchi Specialissima

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Rowery wszechgórskie

Duże koło dla juniora

Maratony MTB Ultra