Jeśli myślicie, że Romet do swojego Mustanga XC po prostu wstawił widelec o większym skoku, lepszy napęd 1x11 i grubsze ogumienie to znaczy, że daliście się zwieść.

Stworzony do mocniejszej i bardziej agresywnej jazdy Mustang Trail ma całkiem inne serce. Jego geometria ma sporo cech maszyn maratońskich, ale geometrię optymalizowano pod kątem jazdy w trudniejszym terenie, obniżając przekrok oraz stosując całkiem krótki tył (428 mm) i spory, bo wynoszący aż 453 mm dla rozmiaru 19” zasięg. Ale już kąt główki wynoszący 68° wraz z bardzo dużym kątem podsiodłowym (76°) świadczą o tym, że ten rower ma skutecznie podjeżdżać. Otwór na pancerz do sztycy stealth świadczy o tym, że będzie go można udoskonalić pod kątem jazdy ścieżkowej. Widelec o skoku 120 mm i masywniejsze koła obute w opony Michelin z agresywnym bieżnikiem doprawiono kompletną grupą SLX M7000 w konfiguracji 1×11 oraz hamulcami z tej samej rodziny. To wymaga komentarza zanim jeszcze podzielę się z wami wrażeniami z jazdy. Na metkę z ceną patrzę przez pryzmat wyposażenia i tu mnie Romet pozytywnie zaskoczył. Kompletna grupa SLX w rowerze za 4,5k (...)


Cały test znajdziecie w bikeBoard 6/2017 (gdzie kupić). Możesz też kupić e-wydanie

Dodano: 2017-06-07

Autor: Tekst: Rafał Czarkowski, zdjęcia: Piotr Staroń

Tagi: Romet

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Niejasna przyszłość roweru

Nowy wymiar treningu

Moc „ludzi z żelaza”

Młodzi gniewni polskiego XC… rok później