ZANIECZYSZCZENIE POWIETRZA W DUŻYCH MIASTACH W OSTATNICH LATACH ROŚNIE BARDZO GWAŁTOWNIE. Zwłaszcza w sezonie zimowym, przy wyżowej bezwietrznej pogodzie, smog nad głównymi miastami w Polsce powoduje, że czasem zdrowiej jest nie otwierać okien w domu, a do pracy jechać autem niż bohatersko podejmować próbę wyjścia na rower. Producenci przekonują nas, że maski przeciwpyłowe zabezpieczą nas przed wdychaniem skażonego powietrza.


Przetestowaliśmy produkty marki Respro zalecane też do zastosowań sportowych, w których zainstalowano najwyższej jakości filtry. Do dyspozycji mięliśmy trzy modele: Cinqro, Ultra Light oraz Sportsta. Test prowadziliśmy wczesną wiosną przy temperaturach niższych niż 10°. Jedynie podczas używania modelu Ultra Light nie było przesadnie gorąco, pozostałe dwa z neoprenowym materiałem zewnętrznym przeznaczone do niższych temperatur okazały się zbyt ciepłe. O ile spokojna jazda na rowerze nie powodowała nadmiernego pocenia (przez znacznie większy pęd powietrza), to już podczas biegania było mniej komfortowo.

Test wykazał, że temperatura zewnętrzna ma kolosalne znaczenie dla samopoczucia używającego maski. Cinqro i Sportsta polecamy tylko na zimę. To, co najbardziej wyróżnia produkty tej, marki to jakość filtrów i swoboda oddychania przez nie. Często w maskach niskiej klasy oddychanie jest mocno ograniczone, mimo że filtr jest cieńszy. Wszystkie testowane modele wyposażone są w filtr HEPA-type, który wyłapuje cząsteczki do 0,3 mikrona. Filtry te wykorzystują technologię elektrostatyczni naładowanych włókien, które przyciągają cząsteczki pyłu. Dodatkowo w modelu Cinqro mamy filtr DACC, jest on używany do skutecznego filtrowania podstawowych zanieczyszczeń związanych z emisją spalin pojazdów. Oddychanie przez maski nie jest zakłócone. Podczas jazdy nawet ze sporą intensywnością, przy jeszcze nie zabrudzonym filtrze, nie ma problemu z płynnym oddychaniem, jest tylko nieznacznie trudniej niż bez włożonej maski.

Cena: Cinqro 289-315 zł, Ultra Light – 269 zł, Sportsta – 225 zł
Brod, www.respro.com.pl

Wydychanie wspomagane jest przez dwa zawory z membraną, które otwierają się przy wydychaniu i zamykają się przy wdechu. Oczywiście podczas treningu, jeśli próbujemy robić interwały na podjazdach, wentylacja będzie niewystarczająca. Naszym zdaniem są to jednak produkty do poruszania się po mieście i przy takim zastosowaniu sprawdzają się znakomicie. I mimo że w czasie testów nie natrafiliśmy na okres, w którym smog miał swoją kulminację, to wdychane powietrze jest wyczuwalnie lepsze. Należy jednak pamiętać o regularnej wymianie filtrów, w przeciwnym razie stracą one swoje parametry. Producent zaleca wymianę co 4-6 tygodni. Ergonomia maski jest dobra. Do dyspozycji są trzy rozmiary, a dzięki zapięciu z tyłu na rzep można dodatkowo regulować obwód. Jednak przy dłuższej jeździe czuć naprężenie na nosie, dodatkowo przy niektórych modelach okularów, zwłaszcza jeśli ktoś ma małą twarz (na przykład kobiety) można odczuwać dyskomfort. Podobno idą czasy, w których maska w mieście stanie się koniecznością. Skoro tak, nie pozostaje nic innego jak dobrze dobrać maskę.


Test ukazał się w bikeBoard 10/2016 kup e-wydanie

Dodano: 2017-01-23

Autor: Tekst: Kuba Chryczyk, zdjęcie: Miłosz Kędracki

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWERY 2018

28 lat minęło – Yeti Ultimate

Odzież, akcesoria i dużo, dużo więcej!