Czy się to komuś podoba czy nie, prezentacje rowerów na sezon 2018 przebiegają pod dyktando e-bików. Trek poszedł na całość i zaprosił nas do Verbier, dbając o odpowiednią pogodę i dreszczyk emocji w postaci wielkiego pożaru, po którym kazali nam siedzieć w chyba najbardziej odjechanym hotelu w mieście.

John Riley – Global Product Manager MTB w Treku powiedział: wymyśliliśmy najlepszego e-bike’a. Odważnie, pomyślałem, zważywszy na to, czym Naczelny jeździł w Ameryce, a nie może nam powiedzieć, bo musiałby nas potem zabić. Będziemy musieli to porównać na naszym podwórku.


Trek wyraźnie zaznaczył dlaczego i jak postanowił zrobić i zaprojektować pewne rzeczy i detale. Pierwszym celem była lepsza integracja baterii z ramą, dla obniżenia środka ciężkości i lepszego wyglądu. Już w pierwszej generacji swoich e-bike’ów Trek postawił na system Bosch Performance CX. Powodem było wsparcie i rozpoznawalność marki na głównym rynku, jakim jest Europa. Bateria i mocowanie są tradycyjne, przez co nie ma problemów z częściami i serwisem dla klientów teraz i za naście lat. Okazało się, że klienci nadal wyciągają baterie do ładowania i dlatego dodano osłonę-uchwyt, który ułatwia tę czynność. Trek zachował kompaktowy wyświetlacz Bosch Purion, który dostarcza wszystkich potrzebnych informacji, trudniej go zdemolować niż wystające nad kierownicę telewizory, jak Nyon czy Intuvia. Bosch zaimplementował nowy tryb o nazwie eMTB, który (...)


Cały test znajdziecie w bikeBoard 7/2017 (gdzie kupić). Możesz też kupić e-wydanie

Dodano: 2017-07-07

Autor: Tekst: Rafał Czarkowski, zdjęcia: Sterling Lorence

Tagi: Trek

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWEROWE PREZENTY

CO ZAKŁADAĆ ZIMĄ?

Kaski 2018

Cannondale Jekyll 3
Trek Roscoe 9
Giant Anthem Advanced 29er 1