Elektryczny KTM Freeride E-XC waży 108 kg, ma 250/260 mm skoku i kosztuje 46 tysięcy. Jego zdolności możemy podziwiać w czasie pucharów świata XCO, gdy na podjazdach zostawia za sobą Schurtera czy Langvad. Ale to elektryczny motor krosowy (e MX) bez pedałów, nielimitowany przepisami EU dotyczącymi pedeleców, dlatego mocy ma aż 15 KM.

Spec proponuje maszynę, która spełniając przepisy UE, nie jest rowerem dla holenderskiego emeryta tylko prawdziwe elektrycznym enduro. Czy świat jest gotowy na legalnego eBike, którym można zaszaleć na zjazdach i hopach?


Specialized twierdzi że tak. Kenevo o skoku 180 mm z kątem główki 65° przeznaczony jest dla polujących na dzikie zjazdy tam, gdzie nie ma wyciągów. Jest to możliwe, ponieważ do jego aluminiowej ramy wbudowano wspomaganie i baterię z platformy Turbo Levo. W ciągu jednego dnia testów wyjechałem pięć razy pod nieczynnym wyciągiem. Do bazy zjechałem tylko dlatego, że ręce po bikeparkowych szaleństwach już mi wysiadły. Faktem jest, że przed ostatnim podjazdem Kenevo lojalnie ostrzegł mnie, że się rozładowuje. Następnie automatycznie, stopniowo zmniejszał moc wspomagania, ale wyciągał mnie na górę cicho popiskując. Ostatnie metry podjazdu już praktycznie nie wspomagał, ale to nie była katastrofa, która zerwałaby mnie z siodełka. Wyjechałem o własnych siłach szczerze tym faktem rozbawiony.


Na zjedzie nie czuć oporów pochodzących z zespołu wspomagającego i już po kilkunastu metrach z trudem dociera świadomość, że to rower (...)


Cały tekst znajdziecie w bikeBoard 9/2017 (gdzie kupić). Możesz też kupić e-wydanie

Dodano: 2017-09-07

Autor: Tekst: Miłosz Kędracki, zdjęcia: Alex Quesada, Miłosz Kędracki

Tagi: Specialized

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWEROWE PREZENTY

CO ZAKŁADAĆ ZIMĄ?

Kaski 2018

Cannondale Jekyll 3
Trek Roscoe 9
Giant Anthem Advanced 29er 1