W ubiegłym roku Scott narobił wiele szumu wokół swojego flagowego Geniusza. Silnie skłaniający się ku alpejskim tułaczkom szwajcarski brand kładzie wielki nacisk na redukcję masy. Zatem całkiem oczywiste okazało się to, że Genius LT był wówczas najlżejszym seryjnym rowerem enduro. W sezonie 2015 pojawi się jego kolejne wcielenie. Teoretycznie to nic takiego, ale wprowadzone zmiany mają fundamentalne znaczenie dla jakości jazdy tym rowerem.

Postanowiliśmy przekonać się, czy wersja znacznie tańsza, choć wciąż nie budżetowa, różni się od flagowego sprzętu. W tym celu przeprowadziłem dwie jazdy po tej samej, bardzo różnorodnej, alpejskiej pętli Scottem Genius LT 700 Tuned i LT 710 . Czy w ciągu dwóch godzin można przekonać się, jak zachowuje się rower? Znam jednego dziennikarza twierdzącego, że wystarczy mu 15 minut jazdy na przygotowanie testu. To aroganckie. Ale dwie godziny w Alpach to: pół godziny podjazdu asfaltem, 30 minut szutrem, 20 minut podjazdu technicznym singlem i 40 minut bombardowania trawersującym skaliste zbocze singlem zakończonym mega krętym odcinkiem przez las. Po godzinie powtórka. Zacząłem 710.

Cały tekst znajdziecie w bikeBoard 9/2014 (gdzie kupić)

Kup e-wydanie


Dodano: 2014-09-04

Autor: Tekst: Miłosz Kędracki, foto: Marcus Greber, Gerko Van Den Graaf

Tagi: Scott

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

Internet trenażerów

Szosowe opony na zimę

Polskie etapówki

Azory