Rotwilda nie widać na łamach naszego pisma, przede wszystkim ze względu na brak oficjalnej dystrybucji w Polsce. Podczas Media Days stoisko Rotwilda, wypełnione nową gamą modeli R.X1, tak nas zaciekawiło, że nie mogliśmy się oprzeć wypróbowania chociaż jednego.


Nowy full ma 145 mm skoku wahacza w systemie Horsta oraz 150-milimetrowy widelec. Oś tylnego koła jest mocowana za pomocą specjalnych podkładek, pozwalających regulować długość tylnego trójkąta w zakresie 422.5 – 435 mm. To, w połączeniu z systemem Boost 148 sprawiło, że rama może przyjąć zarówno koło 27,5”, jak i wchodzące z impetem na rynek 27+. 67-stopniowy kąt główki można modyfikować o 1,5° w obie strony za pomocą specjalnych misek sterów. W rodzinie znalazło się również miejsce na rower ze wspomaganiem elektrycznym. RX+ jest napędzany przez silnik firmy Brose, który motoryzacyjni znawcy kojarzą z automatyką stosowaną w samochodach. Można być zatwardziałym przeciwnikiem rowerów na prąd, ale kiedy jednoślad praktycznie sam wyjeżdża pod górę, to na twarzy każdego maluje się większy lub mniejszy uśmiech. Silnik ma standardowe 250 W mocy, a bateria oferuje 500Wh pojemności. Wydajności nie możemy ocenić obiektywnie, ale godzina jazdy w mieszanym cyklu (pod górę i w dół) na najmocniejszym z trzech poziomów wspomagania spowodowała, że (...)


Cały tekst znajdziecie w bikeBoard 9/2015


Możesz też kupić e-wydanie

Dodano: 2015-09-04

Autor: Tekst: Szymon Janik

Tagi: Rotwild

Reklama


Aktualny numer

Piszemy m.in.

Rowery wszechgórskie

Duże koło dla juniora

Maratony MTB Ultra