bB #9/2009 opublikowaliśmy test porównawczy tylnej przerzutki klasycznej i ówczesnej nowości - Shadow. Napisaliśmy wtedy: W zasadzie patrząc na specjalny adapter mocujący mechanizm można pomyśleć, że wymienny hak przerzutki w ramie to przeżytek. Gdyby Shimano poszło o pół kroku do przodu i przekonało branżę do wyeliminowania wymiennych haków ramy, precyzja zmiany biegów poprawiłaby się znacznie. Naczelny teraz chodzi przegięty po redakcji i z dumą powtarza: A NIE MÓWIŁEM!

Direct Mount
Shimano zdecydowało się przeforsować kolejny standard - Direct Mount przerzutki tylnej. Uwielbiam tych gości. Na razie przedstawiono wersję SLX, ale za to w dwóch wariantach: do zwykłej osi na szybkozamykacz i z osią przelotową 142/12 mm. Geniusz tego rozwiązania polega na tym, że z seryjnej przerzutki wystarczy odpiąć jeden element i w ten sposób zmniejsza się liczba śrubek i wiotkich połączeń. Shimano przedstawiło jeżdżący prototyp tego rozwiązania, jednak rama była tak nietypowa, że trudno było się domyślić, co jest wymiennym hakiem, a co stałym elementem produkowanym przez Shimano. Mimo to odważymy się powiedzieć, że w tym układzie przerzutka jest sztywniejsza, co na pewno wpłynie na dalszy wzrost precyzji działania zmieniarki. Ponieważ nowy hak przerzutki przesunięty jest do tyłu - znacznie łatwiej jest też wyciągnąć koło. No i SRAM chyba nie pójdzie tą ścieżką. Ten standard branża podchwyci nie tylko ze względu na poprawę działania. Haki kosztują grosze i zawsze można przygotować je w dwóch kształtach do normalnych przerzutek i specjalne, lepsze, i wygodniejsze, doskonale dopasowane do przerzutek Shimano. To będzie nieźle wyglądało w katalogach. A potem Shimano przeniesie tę technologię do XTR-a, którego nową odsłonę przedstawimy za dwa lata. Ups… tego miałem nie pisać. Podobnie jak naczelny o wersji XTR Di2 w 2010.Cała fota górskich przerzutek przednich od XTR po SLX także mniej lub bardziej, ale zmienia się i coraz mocniej integruje się z ramą roweru. Korpus nowej przerzutki z symbolem D na końcu zaopatrzono w opór do montażu pancerza. Dzięki temu do minimum skrócono odcinek linki narażony na kontakt z niekorzystnym środowiskiem. Ukształtowano go tak, że linka przebiega ściśle wzdłuż rury podsiodłowej co wygląda bardzo sexy. Przerzutkę można zamontować nawet do ramy bez przelotki, a co ważniejsze - cieszyć się lepszym działaniem dłużej. Banalnie proste, więc dlaczego tak późno? Same przerzutki przekonstruowano w ten sposób, że skompaktowano ich korpusy i pantografy, zwiększono w ten sposób prześwit pomiędzy mechanizmem a oponą. Ma to szczególne znaczenie przy montażu do ram twentyninerów, gdzie do tej pory tolerancje były drastycznie małe.

Alfine 11s di2:
Bardzo duże zaskoczenie i pozytywne odczucia wywołała w nas zelektryfkowana odsłona 11-biegowej piasty Alfne. Urządzenie wykazuje bardzo duży zakres przełożeń (na poziomie ponad 400%) i niezwykle skuteczne działanie. Piaście dedykowane są odpowiednie dźwignie szosowe na bazie modelu Ultegra, a także przystosowane do płaskich kierownic. Z tym, że prawa dźwignia dual control dysponuje zarówno klamką hamulca, jak i przyciskami zmiany biegów, których lewa dźwignia została pozbawiona. Dodatkowym udogodnieniem dla użytkowników ma być mocowany do kierownicy wskaźnik przełożenia, a także poziomu energii w akumulatorze. Dźwignie zostały tak przekonstruowane, aby we współpracy z mechanicznymi hamulcami tarczowymi działać w sposób twardy i przewidywalny. W egzemplarzu, na którym jeździliśmy po korytarzach Karvińskiej fabryki Shimano powiodło się to tyko częściowo.

SLX
Odświeżony SLX zyskał kolejne cechy wyższego XT a nawet XTR. Mowa o patencie Shadow RD+, czyli tłumiku ciernym, spowalniającym podskakiwanie przerzutki tylnej na nierównościach. Po zwolnieniu srebrnej dźwigni obok napisu SLX można mocno odciągnąć korpus przerzutki i łatwo wyciągnąć koło z ramy. Ten dodatek będzie opcją. W SLX-ie, oprócz trójrzędowych Dyna Sysów, pojawią się też dwurzędowe korby 40:28, 38:26, a także przygotowany z myślą o twentyninerach 38:24, który jednak nie mieści się w kanonach technologii Dyna-Sys z uwagi na większą różnicę rozmiarów koronek. Identyczną propozycję (38:24) znajdziemy od przyszłego sezonu także w grupie XT. Do rodziny SLX wprowadzono także inną znaną z XTR i XT cechę, a mianowicie I-SPEC, który pozwala zintegrować montaż manetek wraz z klamką hamulca, która wygląda w nowej wersji tak samo, jak XT czy XTR, tylko się tak nie błyszczy. Ale będzie sprzedawana w wersji z Servo Wave oraz wentylowanymi klockami dla zwiększenia efektywności hamowania.

Click’R:
Pod tą nazwą kryje się kolejne udogodnienie dla użytkowników oczekujących rozwiązań maksymalnie przyjaznych i bezpiecznych przy eksploatacji. Za sprawą delikatnie przekonstruowanej (podwyższonej) blaszki przedniej typowego pedałka SPD uzyskano mechanizm, który wymaga o 60% mniejszej siły przy wpięciu i 50% mniejszej przy wypięciu. Co więcej, blok pozostaje identyczny z tym dedykowanym klasycznym odmianom sportowym. Rozwiązanie Click’R mają również uzupełniać specjalnie przygotowane buty, znacznie bardziej ukierunkowane na cywilny użytek. Miękka podeszwa o wyższym bieżniku pozwala schować całkowicie blok i uniknąć stukania o podłoże. Obok butów o sportowym designie, oferowane będą także takie, które można zestawić nawet z bardziej casualowym garniturem.

Dodano: 2012-10-30

Autor: Tekst: Jarek Hałas

Tagi: Shimano, SLX

Reklama


Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby komentować

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Aktualny numer

Piszemy m.in.

ROWEROWE PREZENTY

CO ZAKŁADAĆ ZIMĄ?

Kaski 2018

Cannondale Jekyll 3
Trek Roscoe 9
Giant Anthem Advanced 29er 1